Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd szkoli, jak mówić o śmierci żołnierzy

13 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rzecznicy ministerstw uczą się, jak mówić o śmierci polskich żołnierzy w Afganistanie - dowiedział się "Newsweek". Bo wystarczy widok stalowych trumien i źle przekazane informacje do mediów, a rząd zacznie gwałtownie tracić poparcie.

Urzędnicy nauczą się więc, by o śmierci najpierw mówić rodzinie, a dopiero potem dziennikarzom. Bo w tak delikatnej sprawie rząd może zacząć łatwo tracić zaufanie. A jeśli do tego władze nie dadzą sobie rady z odpowiednim informowaniem bliskich, to poparcie dla koalicji spadnie bardzo szybko.

"Przygotowujemy się też na atak Giertycha i Leppera, którzy w takiej sytuacji będą chcieli pokazać, że są przeciw interwencji w Afganistanie" - zdradza "Newsweekowi" rzecznik jednego z resortów kierowanych przez PiS.

Jednak według ekspertów nie ma jednej dobrej recepty, jak mówić o śmierci. Jedyne, co można zrobić, to zachować kilka podstawowych reguł. O poległym żołnierzu musi mówić wyłącznie szef MON, a na pogrzebie muszą koniecznie być najwyższe władze państwowe. A najważniejsze to przygotować Polaków, że w Afganistanie nie będzie tak łatwo jak w Iraku.

O wiele więcej doświadczenia w informowaniu o sytuacjach kryzysowych mają Amerykanie, którzy wycofali się z Wietnamu m.in. pod naciskiem presji opinii
publicznej - przypomina tygodnik. W czasie wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku Pentagon wydał zakaz fotografowania wracających stamtąd trumien z ciałami żołnierzy.

"Amerykanie zrozumieli, że ogromne znaczenie ma nawet pojedyncze zdjęcie czy wypowiedź" - mówi "Newsweekowi" dr Bohdan Szklarski, politolog i amerykanista.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj