Oczywiście nie były to prawdziwe małpy, ale przebrani za zwierzęta ludzie. "Darwin to oszczerca. Jesteśmy lepszym gatunkiem od ludzi i nie jesteśmy ze sobą spokrewnieni" - wykrzykiwały pod Sejmem małpy. Czego chciały? Wpisania do konstytucji, że człowiek od nich nie pochodzi.

"Chcemy oprotestować wszystko, co się mówi na temat ewolucji. Chcemy się od tego odciąć" - powiedział radiu RMF FM jeden z protestujących pod Sejmem.

Parlamentarzyści jednak tego nie słyszeli. Po prostu dziś w Sejmie ich nie ma, bo biorą udział w obchodach 216. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Ale małpy się nie poddają. "My, małpy IV RP, domagamy się wpisania zakazu teorii ewolucji do konstytucji" - wykrzykiwały pod Sejmem.

"My, małpy, dzielimy się na gatunki. Dziś jednak wszystkie pawiany, orangutany, i goryle, i mandryle, także małpiatki wołamy wspólnym głosem" - zapewniali demonstranci.