Dziennik Gazeta Prawana logo

Rutkowski: W areszcie brakowało mi kobiet

13 października 2007, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Okrągły brzuch, krzepa w ramionach i błogi uśmiech na twarzy. Czy tak wygląda człowiek, który prawie 10 miesięcy siedział za kratkami? Raczej na wakacjach. W każdym razie tak wygląda Krzysztof Rutkowski po odsiadce w bytomskim areszcie. "Najbardziej brakowało mi kobiet" - mówi "Faktowi" znany detektyw.
"Dziewięć miesięcy i piętnaście dni" - wylicza detektyw Krzysztof Rutkowski. Tyle go nie było w normalnym świecie. Prokuratura wsadziła go 22 lipca ubiegłego roku za kratki, bo jest podejrzany o udział w przekrętach, m.in związanych z mafią paliwową w Siemianowicach Śląskich.

Ale Rutkowski wyszedł na wolność. Pomogła mu w tym wpłacona kaucja w wysokości 80 tys. złotych. Sam twierdzi, że jest niewinny. Po odzyskaniu wolności Rutkowski natychmiast wyjechał do rodziców na wieś pod Wyszogrodem. "Chciałem jak najszybciej zobaczyć mamę. Bardzo przeżywała to rozstanie, a ja sam nie wiedziałem, czy ją jeszcze zobaczę" - mówi "Faktowi" detektyw.

A jak wyglądała odsiadka najsłynniejszego detektywa? "To było piekło. Zaraz, gdy tylko się pojawiłem w areszcie, wśród więźniów wybuchła sensacja. Co wieczór około godz. 20 skandowali na mnie przeróżne epitety" - mówi Rutkowski. "Ale nie załamałem się. A w areszcie było mi bardzo dobrze. Miałem zapewnioną silną ochronę, w oknach miałem nawet tzw. blendy kuloodporne. Dużo ćwiczyłem, żeby nie wyglądać jak poseł Pęczak. Tylko kobiet mi brakowało" - zdradza "Faktowi" detektyw.

Zapowiada też, że będzie domagał się odszkodowania za bezprawne - jego zdaniem - aresztowanie, w wysokości 2 mln zł.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj