Wychudzona, słaba, zupełnie wyczerpana - w takim stanie była Kenijka. Historię kobiety opisał "Głos Pomorza". Jej losy przypominają piekło, przez które przeszła również 22-letnia Nigeryjka Janet Johnson, a o której pisał DZIENNIK.
Tuż po jej odnalezieniu, wycieńczona Kenijka nie była w stanie rozmawiać z policją. Gdy nieco doszła do siebie, przesłuchała ją prokuratura. Kobiecie pomoc zaoferowała fundacja wspierająca ofiary stręczycielstwa i handlu ludźmi.
A co z oprawcami Kenijki - małżeństwem, które prowadziło dom publiczny? Usłyszeli już zarzuty: zmuszanie przemocą do prostytucji, stręczycielstwo i sutenerstwo. Za to, że urządzili jej piekło, mogą trafić do więzienia na 10 lat.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku. "Na razie jest jedna pokrzywdzona" - mówi nam Beata Szafrańska, rzeczniczka prokuratury. Kobieta jest w bezpiecznym miejscu pod dobrą opieką.