Tragiczny wypadek w Rzeszowie. Kierowca volkswagena próbował ominąć pieszego, który wszedł na jezdnię. Wpadł jednak w poślizg, dachował i wbił się w płot ogródka piwnego. Na szczęście nikt nie zginął.
Było o krok od tragedii. Wieczorem w ogródku siedziało kilka osób. Jednak tuż przed wypadkiem weszły do piwiarni, bo na zewnątrz zrobiło się zimno. Dlatego samochód, po uderzeniu w płot, wbił się w puste stoliki. Ranne zostały tylko dwie osoby.
Kierowca volkswagena przeżył, jest lekko ranny. Według policji, próbował ominąć pieszego, który wszedł na jezdnię. Jednak nie opanował samochodu - auto dachowało i uderzyło w płot piwiarni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|
