Tragiczny wypadek w Rzeszowie. Kierowca volkswagena próbował ominąć pieszego, który wszedł na jezdnię. Wpadł jednak w poślizg, dachował i wbił się w płot ogródka piwnego. Na szczęście nikt nie zginął.
Było o krok od tragedii. Wieczorem w ogródku siedziało kilka osób. Jednak tuż przed wypadkiem weszły do piwiarni, bo na zewnątrz zrobiło się zimno. Dlatego samochód, po uderzeniu w płot, wbił się w puste stoliki. Ranne zostały tylko dwie osoby.
Kierowca volkswagena przeżył, jest lekko ranny. Według policji, próbował ominąć pieszego, który wszedł na jezdnię. Jednak nie opanował samochodu - auto dachowało i uderzyło w płot piwiarni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|