Dziennik Gazeta Prawana logo

Zostaną wyrzuceni, bo blokują budowę autostrady

13 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rodzina, przez której podwórko ma biec autostrada A1 pod Grudziądzem, zapowiada, że nie opuści swego gospodarstwa. Pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego wspierani przez policję są już na miejscu. Chcą usunąć rodzinę Cumbrowskich siłą. Eksmisja zaczęła się. W pogotowiu czekają buldożery, które mają zburzyć zabudowania w tym.

Cumbrowscy z miejscowości Nowe Marzy pod Grudziądzem blokują budowę autostrady A1 od trzech lat. Za swoje gospodarstwo dostali już odszkodowanie, ale uznali, że to za mało. Twierdzą, że teraz za te pieniądze nie kupią nowego domu. I zapowiadają, że dobrowolnie się nie ruszą ze swojej ziemi. Cierpliwość inwestora, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, dobiegła końca. Dziś Cumbrowscy mają być eksmitowani choćby siłą.

Rodzina od lat mieszka na placu budowy, otoczona ciężkim sprzętem i głębokimi wykopami. Na półhektarowej działce stoi jednopiętrowy dom, dwie stodoły, a pośrodku podwórka gołębnik.Trzy lata temu Cumbrowscy dostali za ten teren 170 tysięcy złotych. Na tyle wartość nieruchomości wycenili rzeczoznawcy.

Cumbrowscy pieniądze przyjęli, ale później zorientowali się, że wiele za to nie kupią. Czują się oszukani przez władze i zaczęli domagać się odszkodowania. Bo za to, co dostali, nie kupią nowego domu. "My też chcemy, żeby ludzie mogli jeździć po dobrych, szybkich drogach, ale nie możemy dać się okraść" - mówi głowa rodziny.

Ale przegrali procesy przed wszystkimi sądami, które uznały, że odszkodowanie zostało wyliczone prawidłowo. Ziemia stała się więc własnością państwa i przekazano ją pod budowę autostrady.

"Mamy prawomocne wyroki. Musimy tych państwa stamtąd usunąć" - podkreśla rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego Paweł Skutecki.

Budowniczowie autostrady zapewniają, że jeśli lokatorzy opuszczą swoje mieszkanie do września, to zagrożenia dla trasy nie ma. Później sytuacja zacznie się komplikować. "Przecież jedna rodzina nie może blokować najważniejszej inwestycji drogowej w kraju" - oburza się przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Według prawa, wywłaszczenie jest możliwe, jeżeli w planach teren przeznaczono na cele publiczne. Ale właściciel powinien dostać odszkodowanie równe wartości rynkowej nieruchomości.

Przepisy mówią, że przy określaniu wartości budynków lub ich części, budowli, urządzeń infrastruktury technicznej i innych urządzeń szacuje się koszt ich odtworzenia z uwzględnieniem stopnia zużycia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj