W połowie lipca policja zatrzymała Tomasza Hojarskiego za jazdę po pijanemu na rowerze. Nie stanął on jednak przed sądem 24-godzinnym. "Policja nie wnioskowała o tryb przyspieszony, więc prokuratura też go nie zastosowała. Będzie odpowiadał w normalnym trybie" - tłumaczył dziennikowi.pl prokurator Waldemar Zduniak z Prokuratury Rejonowej w Malborku.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że zajmie się sprawą syna Hojarskiej. Ma sprawdzić też w prokuraturze, dlaczego sprawa nie była rozpatrywana w trybie przyspieszonym.