Dziennik Gazeta Prawana logo

Pochowali prezydenta. Czekają na pieniądze

27 sierpnia 2010, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
300 tysięcy złotych - oto wysokość ostatniej faktury, którą wystawił Kraków za pochowanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony, Marii. Miasto wciąż jednak czeka na pieniądze, bo wojewoda nie chce zapłacić. .

Od pogrzebu minęło już cztery miesiące, tymczasem miasto nie może doprosić się o pieniądze. Czeka na nie wykonawca. Kraków nie może jednak, jak twierdzi TOK FM zapłacić z własnego budżetu.

"Nam trudno wydawać środki, które miały być przekazane z budżetu centralnego" - tłumaczy Jacek Bartlewicz, rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Skąd to opóźnienie? Wojewoda twierdzi, że wydatki na pogrzeb były zbyt wysokie - ludzie przygotowujący uroczystości pracowali zbyt długo, czy też, według urzędu wojewódzkiego zużyto zbyt dużo stali.

Miasto odbija piłeczkę i twierdzi, że ceny były wysokie, bo trzeba było wybrać firmy, które zdołały wszystko przygotować w krótkim czasie. Dlatego władze Krakowa przygotowują specjalną ekspertyzę, która ma wyjaśnić problemy i rozwiązać sprawę zaległej faktury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TOK FM
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj