Pewne biuro podróży w umowie zamieściło zapis, zgodnie z którym „Penelopa nie ponosi odpowiedzialności za szkody moralne”. Takie zredagowanie paragrafu spowodowało niemałe kłopoty interpretacyjne.

Reklama

Jak się bowiem okazuje, właścicielka firmy nosi zupełnie inne, nieegzotyczne imię – Bożena. Skoro z odpowiedzialności zwolniona została Penelopa, to czy poszkodowany klient może domagać się odszkodowania od pani Bożeny? Firma nie chce tego wyjaśnić...

Autorem drugiej perełki jest deweloper. Wymyślił on, że bez konsultacji z klientem będzie mógł wyznaczyć termin odbioru lokalu. Co więcej, gdy klient w tym terminie nie stawi się, deweloper odbierze lokal za niego. Mówiąc prościej – firma odbierze lokal od samej siebie. Co w wypadku, gdy klienowi stan mieszkania nie odpowiada? Ano nic. Przecież lokal odebrany...