Pewne biuro podróży w umowie zamieściło zapis, zgodnie z którym „Penelopa nie ponosi odpowiedzialności za szkody moralne”. Takie zredagowanie paragrafu spowodowało niemałe kłopoty interpretacyjne.
Jak się bowiem okazuje, właścicielka firmy nosi zupełnie inne, nieegzotyczne imię – Bożena. Skoro z odpowiedzialności zwolniona została Penelopa, to czy poszkodowany klient może domagać się odszkodowania od pani Bożeny? Firma nie chce tego wyjaśnić...
Autorem drugiej perełki jest deweloper. Wymyślił on, że bez konsultacji z klientem będzie mógł wyznaczyć termin odbioru lokalu. Co więcej, gdy klient w tym terminie nie stawi się, deweloper odbierze lokal za niego. Mówiąc prościej – firma odbierze lokal od samej siebie. Co w wypadku, gdy klienowi stan mieszkania nie odpowiada? Ano nic. Przecież lokal odebrany...
Absolwentka Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Z Dziennikiem Gazetą Prawną związana od 2006 r. Od roku zajmuje stanowisko zastępcy kierownika działu Prawo. Specjalizuje się w prawach konsumentów. W zakresie jej zainteresowań leży również wymiar sprawiedliwości, a przede wszystkim problemy związane z funkcjonowaniem sądownictwa powszechnego. Pisze także z zakresu prawa cywilnego oraz procedury cywilnej.