214 km na godzinę jechał motocyklista, namierzony przez policję na drodze krajowej nr 11 Poznań-Piła. Sprawca odmówił przyjęcia mandatu - trafi więc przed sąd.
Jak poinformował PAP w poniedziałek oficer prasowy chodzieskiej policji Jarosław Górski, funkcjonariusze, którzy prowadzili kontrolę radarową w okolicy Chodzieży nie ryzykowali pościgu, bo mogło to być zbyt niebezpieczne dla motocyklisty. Informację o mknącym z dużą szybkością pojeździe przekazali policjantom z Piły.
Pirat został zatrzymany w miejscowości Ujście, okazał się nim 35-letni mieszkaniec Budzynia (wielkopolskie).
Mężczyzna odmówił przyjęcia tysiączłotowego mandatu i 15 punktów karnych, a więc sprawa znajdzie finał w sądzie. Maksymalny wymiar grzywny, jaką może orzec sąd, to 5 tys. zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP