Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie polowanie na internautów

4 listopada 2010, 06:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielkie polowanie na internautów
Wielkie polowanie na internautów/AP
W ostatnich miesiącach przedsądowe wezwania do zawarcia ugody i zapłaty odszkodowania mogło otrzymać nawet kilka tysięcy osób. Tylko do jednego z serwisów społecznościowych codziennie przychodzi po kilkanaście e-maili od użytkowników, którzy otrzymali takie wezwania. Przestraszeni pytają, co zrobić.

– Dostałem wczoraj list od kancelarii prawnej, która informuje, że pewna firma zarejestrowała 12 kwietnia 2010 r., że z numeru IP przypisanego do mojego komputera korzystano w celu pobierania nielegalnej wersji gry komputerowej – skarżył się pod koniec września jeden z internautów na portalu poradniczym Legao.pl i dodawał, że prawnicy reprezentujący autorów gry zażądali 2000 zł odszkodowania.

Nie jest to wcale odosobniony przypadek. Metoda grożenia internautom odszkodowaniami znana z USA jest coraz powszechniej stosowana w Polsce.

– Większość z tych spraw była ukrywana, ale rzeczywiście to coraz powszechniejsza metoda walki z tzw. uplouderami, czyli osobami masowo umieszczającymi w sieci pliki – przyznaje nam ekspert ds. bezpieczeństwa informacji w jednym z portali społecznościowych. Tak właśnie działa choćby jedna z katowickich kancelarii prawnych wynajęta przez tamtejszą Akademię Wychowania Fizycznego, która jest właścicielem praw autorskich do podręcznika do gry w siatkówkę. Książka wydana w ledwie kilkuset egzemplarzach w sieci była ściągnięta ponad tysiąc razy. Wezwania do zaprzestania procederu i zapłaty odszkodowania o wysokości od tysiąca do dwóch tysięcy złotych dostało kilka osób.

To i tak nic w porównaniu z wyliczeniem strat, jakie dostał internauta o nicku spiderfox od innej kancelarii. Za 10 zdjęć, które 3 lata temu pobrał z internetu bez zgody właściciela praw autorskich, dostał żądanie zapłaty 35 tys. zł.

– To procedura zgodna z prawem. Jeżeli poszkodowany potrafi znaleźć winnego i chce dochodzić swoich praw, przedsądowe wezwanie do ugody jest normą. Jedyne, co mogłoby być złamaniem etyki, to straszenie, że jeżeli do ugody nie dojdzie, sprawa zostanie zgłoszona do ścigania karnego – uważa dr Wojciech Machała, ekspert ds. prawa autorskiego.

Na jeszcze bardziej masową skalę ściga internautów Związek Producentów Audio-Video. – Wezwania do zaprzestania udostępniania plików w internecie idą w tysiące – mówi Jan Bałdyga ze związku. – Ci, którzy nie rezygnują z nielegalnego udostępnia plików, składamy zawiadomienia na policję o złamaniu prawa – dodaje Bałdyga.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj