Dziennik Gazeta Prawana logo

Ewa Błasik: Chcą do końca upokorzyć męża

10 listopada 2010, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gen. Błasik latał zuchwale i łamał zasady
Gen. Błasik latał zuchwale i łamał zasady/Inne
Wojsko się zamknęło, odwróciło się ode mnie - ubolewa na łamach "Naszego Dziennika" Ewa Błasik, żona gen. Andrzeja Błasika, Dowódcy Sił Powietrznych RP, który zginął na pokładzie rządowego Tu-154M pod Smoleńskiem.

Wdowa po generale skarży się w wywiadzie, że od rzecznika generała broni Lecha Majewskiego miała usłyszeć, iż nie chcą on mieć z nią nic wspólnego.

"W dzień Wszystkich Świętych łaskawie wpuszczono mnie na teren dowództwa Sił Powietrznych w obecności brata mojego zmarłego Męża i jego żony. Chcieliśmy złożyć wieniec pod pomnikiem upamiętniającym Męża, który tam stoi. Notabene budowany był nocą, ze strachu przed nowym dowódcą Sił Powietrznych, który z pewnością nie pozwoliłby na jakąkolwiek pamięć o moim Mężu, co zresztą było uwidocznione w dniu Święta Lotnictwa, gdy nie przywołał pamięci mojego Męża z imienia i nazwiska" - relacjonowała Ewa Błasik.

Mówiła też o mundurze męża, który przekazała wojsku pól roku temu. Relacjonowała, że od tego czasu poniewiera się on na korytarzu i nikt nie wniósł go nawet do Sali Tradycji. "Wszystko chyba po to, by mojego Męża do końca upokorzyć" - twierdzi Ewa Błasik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj