Najgłębsze jezioro Polski - Hańcza, pochłonęło kolejną ofiarę. To 43-letni nurek z Mazowsza. Wypłynął nagle na powierzchnię i mimo reanimacji zmarł. Dokładne przyczyny śmierci ma wyjaśnić sekcja zwłok.
43-latek ze swoim szwagrem przebywali na stacji do nurkowania w miejscowości Błaskowizna. W piątek po południu mężczyzna nurkował na głębokości ok. 70 metrów. Nagle wypłynął na powierzchnię wody. Świadkowie zdarzenia wyciągnęli mężczyznę z wody. Pomimo reanimacji lekarskiej nurek zmarł.
Jak informuje Baranowski, sekcja zwłok ma wykazać, co było przyczyną śmierci mężczyzny.
Jezioro Hańcza jest najgłębszym jeziorem w Polsce (108,5 metra). Jest bardzo lubiane przez płetwonurków, ze względu na swoją specyfikę - nagłe spady i ostre zbocza. Około 400 metrów od brzegu od strony Błaskowizny jest nagłe, kilkudziesięciometrowe zbocze, tzw. ściana. Fachowcy uznają ją za bezpieczną, jednak co roku giną tam płetwonurkowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|