Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajemnicza firma wyczuła miliardy w stoczni. Był przeciek z rządu?

12 sierpnia 2011, 06:23
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Tajemnicza firma wyczuła miliardy w stoczni. Był przeciek z rządu?
Newspix
Tajemnicza firma przejęła tereny Stoczni Szczecińskiej dokładnie w momencie, gdy pojawiło się tam konsorcjum z perspektywą biznesu o wartości 2,5 mld euro - wynika z ustaleń "DGP".

Jego przedstawiciele podejrzewają, że nie było to zwykłe szczęście, tylko raczej przeciek poufnych informacji z Ministerstwa Skarbu Państwa lub zależnej od resortu spółki gospodarującej terenami stoczni.

Zarobić na tunelu

Idea przedsięwzięcia, które ma postawić na nogi stocznię, powstała w głowach prof. Jerzego Piskorza-Nałęckiego i szefów jednego z wielkich europejskich koncernów budowlanych.

– We wrześniu wystartujemy do przetargu na elementy konstrukcyjne podmorskiego tunelu o długości 20 km, który ma łączyć Niemcy i Skandynawię. To inwestycja duńskiego rządu. Po prostu idealnym miejscem do ich produkcji jest Stocznia Szczecińska, bo jest oddalona od miejsca budowy o zaledwie 180 km. Liczymy, że da to pracę nawet 1000 osób, a wartość zamówienia sięgnie ponad 2 mld euro – opowiada „DGP” prof. Jerzy Piskorz-Nałęcki.

Jego wkładem do kontraktu jest technologia produkcji i spławiania fragmentów o szerokości 40 m i ponad 200 m długości. Koncern budowlany ma zaś odpowiadać za część finansową przedsięwzięcia.

Swój pomysł na wielki interes, który jest również szansą dla upadającej stoczni w Szczecinie, przedstawili w trzeciej dekadzie lipca wiceministrowi skarbu państwa Adamowi Leszkiewiczowi. Spotkanie pomógł zorganizować pochodzący ze Szczecina minister Bartosz Arłukowicz.

– Podjąłem się tego, bo wierzę, że to świetny pomysł, który może przynieść ogromne korzyści mojemu miastu i jego mieszkańcom – mówi nam minister.

Jak się dowiedzieliśmy, na spotkaniu przedstawiciele trzech firm i profesor Piskorz przedstawili wiceministrowi list intencyjny powołujący do życia wspólne konsorcjum PN System. Koncern budowlany odpowiada za finansowanie przedsięwzięcia, a strona polska wkłada myśl technologiczną. Usłyszeli zapewnienie, że ministerstwo będzie życzliwie wspierać ich zamierzenia, a na tereny stoczni nie ma chętnych.

– W kilka dni po tym spotkaniu z mediów dowiedzieliśmy się, że administrująca w imieniu Skarbu Państwa terenami stoczni TF Silesia wydzierżawiło teren jakiejś nieznanej spółce. To był dla nas szok – mówi nam jeden z uczestników spotkania.

Jak oficjalnie poinformował media prezes państwowego Towarzystwa Finansowego Silesia Wojciech Bańkowski, umowa dzierżawy z firmą Kraftport zawarta jest na 10 lat. Według informacji „Pulsu Biznesu” obejmuje ona tereny tzw. pochylni Wulkan, nabrzeża oraz hali do cięcia i gięcia elementów stalowych.

– Wartość umowy jest objęta tajemnicą handlową. Jej ujawnienia nie życzy sobie Kraftport – poinformowało nas wczoraj biuro prasowe TF Silesii.

Spółka na szybko

Sama firma jest równie tajemnicza jak szczegóły umowy z TF Silesia.

Została wpisana do KRS dopiero w trzy dni po podpisaniu umowy na dzierżawę, czyli 29 lipca. Jej jedynym właścicielem jest śląski przedsiębiorca Fryderyk Frejowski. Według przygotowanego dla nas raportu renomowanej wywiadowni gospodarczej Dun & Bradstreet aktualnie kontroluje on spółkę Jacob (ok. 75 proc. udziałów o wartości 225 tys. złotych) zajmującą się... dociepleniami budynków. W przeszłości obecny był w dwóch innych, zlikwidowanych firmach, z których żadna nie działała w branży stoczniowej.

– Kraftport dostarczył TF Silesii dokumenty potwierdzające zaangażowanie do współpracy zagranicznych partnerów z grupy szeroko znanych i cenionych na świecie przedsiębiorstw stoczniowych. Na podstawie analizy tychże materiałów TF Silesia uznała, że Kraftport jest przedsiębiorstwem wiarygodnym i obdarzonym potencjałem do uruchomienia działalności na terenie stoczni. Także wcześniejsza działalność biznesowa członków zarządu Kraftportu nie wzbudziła naszych zastrzeżeń, pomimo że nie była związana z branżą stoczniową – wyjaśnił „DGP” Adrian Słojewski z TF Silesia na pytanie, jak jego firma sprawdzała wiarygodność kontrahenta.

Jednak na potwierdzenie swoich słów nie przedstawia żadnych konkretów. Ani właściciel Kraftportu, ani członkowie zarządu nie mają doświadczenia w branży, a cały kapitał zakładowy spółki to 5 tys. złotych. Trudno również mówić o jej wiarygodności, skoro oficjalnie powstała w trzy dni po podpisaniu umowy. Próbowaliśmy się skontaktować z Kraftportem, ale telefon firmowy milczał.

– To Polska właśnie. Trudno nie mieć wrażenia, że ktoś na naszym pomyśle chce zrobić majątek. Ktoś, kto miał wcześniej wiedzę o naszych planach. Będziemy musieli się dogadać z Kraftportem i z pewnością będzie to kosztować – mówi „DGP” przedstawiciel konsorcjum.

Sam profesor Piskorz-Nałęcz, jest nieco spokojniejszy. – Nadrzędnym celem jest zdobycie zamówienia na produkcję elementów duńskiego tunelu. Jeżeli będziemy musieli się porozumieć z Kraftportem, to zrobimy to. Mam ustną obietnicę prezesa Bańkowskiego, że i tak mamy zagwarantowaną działalność na terenie stoczni, jeśli wygramy przetarg na budowę częsci do tunelu– mówi „DGP” profesor Piskorz-Nałęcki.

Nikt nikogo nie zna

Według przedstawicieli Silesii ich szef nie znał osobiście właściciela Kraftportu przed rozpoczęciem z nim w czerwcu negocjacji. Podobnie twierdzi biuro prasowe resortu skarbu: „Między kierownictwem MSP a Panem Fryderykiem Frejowskim nie ma żadnych relacji osobistych ani biznesowych. Negocjacje oraz ewentualne biznesowe decyzje o zawarciu, bądź nie, umów zakupu, ewentualnie dzierżawy majątku postoczniowego w Szczecinie, podejmuje Zarząd TF Silesia. My jedynie monitorujemy te procesy” – odpisała nam Magda Dąbrowska z biura prasowego MSP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj