Spoty gazety nie pojawią się także w TVN, jednak - jak powiedział rzecznik TVN Karol Smoląg - spowodowane jest to tym, że czas reklamowy, w którym miałyby być one emitowane, stacja już sprzedała. Według redaktora naczelnego dziennika Tomasza Sakiewicza, nada je Polsat - mają być od środy emitowane przed "Wydarzeniami". W piątek rzecznik stacji nie potrafił potwierdzić tej informacji.

W ocenie redakcji gazety i jej wydawcy "doszło do skandalicznego działania cenzury w telewizji publicznej". "Nie pozwolono na emisję spotów reklamujących nowy dziennik, których głównym motywem było hasło +Stop cenzurze+" - napisano w oświadczeniu przesłanym w piątek PAP.

W jego dalszej części poinformowano, że spółka i redakcja zamierzają użyć "wszelkich środków prawnych, włącznie z powiadomieniem prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez osoby pełniące funkcje publiczne, dopuszczające się drastycznego i bezprawnego ograniczania wolności słowa". Oświadczenie podpisał redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz oraz Katarzyna Hejke.

W TVP poinformowano PAP, że decyzja dotycząca odmowy emisji spotu zapadła po jego ocenie prawnej. "Emisja tego spotu wiązałaby się z naruszeniem ogólnych przepisów prawa polskiego i Kodeksu Etyki Reklamy" - napisano w oświadczeniu telewizji publicznej.

Jak wyjaśniono, emisja spotu niosłaby ryzyko zarzutów propagowania treści o charakterze agitacji wyborczej, a - zgodnie z przepisami Kodeksu Wyborczego i regulacjami wewnętrznymi TVP - emisja spotów o tym charakterze powinna odbywać się wyłącznie w płatnych blokach wyborczych i jedynie na zlecenie zarejestrowanych komitetów wyborczych.

Odnosząc się do tych zarzutów, Sakiewicz zaznaczył, że w spocie odrzuconym przez Telewizję Polską SA jedyne nazwiska, jakie się znalazły, dotyczyły osób, które już nie żyją. "Zdumiewa więc stwierdzenie, że moglibyśmy na ich rzecz prowadzić wyborczą agitację" - podkreślił redaktor naczelny "Gazety Polskiej Codziennie" w oświadczeniu przekazanym PAP w piątek wieczorem.

Drugi spot "Gazety Polskiej Codziennie" został dopuszczony do emisji w TVP warunkowo, jednak telewizja zastrzegła sobie prawo do jej wstrzymania w przypadku zgłoszenia zastrzeżeń ze strony Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji lub innych właściwych organów. "Emisja tego spotu będzie zrealizowana po dostarczeniu podpisanego przez zleceniodawcę dokumentu - metryki filmu zawierającej wszystkie niezbędne dane" - brzmi oświadczenie TVP.

Na pytanie PAP, co zawierają spoty reklamowe, Sakiewicz powiedział, że jeden odnosi się do "niewyjaśnionych zagadek kryminalnych ze sceny politycznej", a drugi "do pewnego incydentu, który zdarzył się na ulicach polskich miast". Zaznaczył, że są one autorstwa Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego.

Pierwszy numer "Gazety Polskiej Codziennie" ma ukazać się 9 września.