– Równie mocno w sprzedaży „GPC” oraz startującego za dwa tygodnie nowego „Wprost Przeciwnie” pomoże czas podwyższonej gorączki wyborczej – uważa Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.

Reklama

Nowy dziennik startuje z nakładem blisko 200 tys. egzemplarzy i objętością między 16 a 20 stron.

– Przez pierwszy miesiąc, może dwa, powinien się sprzedawać w co najmniej 100 tys. egzemplarzy. Osiągnięcie takiego wyniku będzie możliwe dzięki efektowi nowości i wzmożonemu zainteresowaniu polityką przed wyborami – mówi Hoffman. Jednak testem na to, czy dziennik został dobrze pomyślany pod względem rynkowym, będzie to, czy wysoka sprzedaż utrzyma się w dłuższym okresie i czy twórcom gazety wystarczy codziennie materiału do tworzenia dziennika – dodaje Hoffman.

Dla prawicowej prasy zaczyna się okres poważnej konkurencji. 19 września startuje nowy prawicowy tygodnik „Wprost Przeciwnie” kierowany przez Jana Pińskiego, byłego dziennikarza „Wprost” i byłego szefa „Wiadomości” TVP 1.

Od lutego wydawany jest tygodnik „Uważam Rze. Inaczej Pisane”. I to właśnie jego sukces sprzedażowy (ostatnie wyniki ZKDP mówiły o 131 tys. sprzedaży) skłonił innych wydawców do tworzenia gazet o prawicowej opcji. Świetne wyniki notuje też katolicki tygodnik „Gość Niedzielny”, którego sprzedaż kilka razy w tym roku plasowała go na pierwszym miejscu wśród tygodników opinii (ok. 130 tys. egzemplarzy). Sprzedaż poprawiła też „Gazeta Polska”, która podwoiła swój wynik (z 30 do 66 tys.).

– Sukces tych tytułów polega nie tyle na odebraniu czytelników innym gazetom, co tak naprawdę na stworzeniu oferty dla nowego, często w ogóle dotychczas prawie niekupującego prasy czytelnika. Pytanie tylko, czy wystarczy go dla aż tylu gazet – zastanawia się Hoffman.