Śledczy mają nowy wątek w sprawie katastrofy pod Szczekocinami. Chcą dopaść ludzi, którzy dbali o infrastrukturę i organizację ruchu na odcinku, na którym zderzyły się dwa pociągi.
- mówią portalowi tvn24.pl śledczy z częstochowskiej prokuratury. – dodaje prok. Tomasz Ozimek. Kto może stanąć przed sądem? - dodaje Ozimek.
Śledczy szykują już plan postępowania. Sprawa będzie miała dwa wątki. Jednym z nich jest postępowanie dyżurnego ruchu, który ma usłyszeć zarzuty spowodowania katastrofy, a którego wciąż jeszcze nie przesłuchano, bo przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Drugim jest działalność zarządcy infrastruktury, spółki PKP PLK. Ten wątek zajmie im najwięcej pracy. Muszą wykonać dodatkowe badania ruchu pociągów, jak też sporządzić wiele ekspertyz biegłych.
W zderzeniu pociągów pod Szczekocinami zginęło 16 osób, a 57 zostało rannych. Zarzuty usłyszał na razie dyżurny ruchu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Powiązane
Zobacz
|