- to te słowa zostały zacytowane w poniedziałkowym materiale Kolendy-Zaleskiej w "Faktach" i przypisane Janowi Pospieszalskiemu. Miał je wypowiedzieć podczas krakowskiego marszu w obronie TV Trwam.
Publicysta był oburzony. Zarzucił dziennikarce TVN kłamstwo i manipulację. Podobnie zresztą jak Stowarzyszenie Dziennikarzy Katolickich.
>>>Pospieszalski o Kolendzie-Zaleskiej: Konfabuluje i kłamie
Tymczasem autorem tych słów jest Tomasz Sakiewicz, do czego przyznaje się na portalu salon24.pl
- napisał redaktor naczelny "Gazety Polskiej".
>>>Szczekociny jak Smoleńsk? "Kolenda-Zaleska kłamie na potęgę"
W post scriptum dodał:
Ta sekwencja przedstawiona przez Sakiewicza wywołała prawdziwą burzę wśród internautów. Ich zdaniem informację z marszu i rzekome słowa Pospieszalskiego jako pierwszy podał właśnie portal niezalezna.pl, a dopiero potem zacytowały je za tym źródłem inne media. I podają dowód w postaci tekstu, który został już usunięty z portalu niezalezna.pl
Można go jednak jeszcze znaleźć w sieci >>> Kliknij tutaj
- odpowiada Sakiewicz jednemu z internautów.
Głos zabrał także autor tekstu zamieszczonego w portalu niezalezna.pl
- napisał Wojciech Mucha