Dziennik Gazeta Prawana logo

Antyterroryści pobili niewinnych ludzi. Ofiary policji idą do sądu

23 marca 2012, 20:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
policja
policja/Shutterstock
Ofiary pomyłkowej akcji katowickiej policji idą do sądu. Ich adwokat zapowiada zarówno proces karny, jak i cywilny. Jak doszło do pomyłki sprawdza też resort spraw wewnętrznych.

We wtorek antyterroryści omyłkowo wtargnęli do mieszkania pokrzywdzonych, spodziewając się tam groźnego przestępcy. Według relacji policji funkcjonariusze dostali informację, że w mieszkaniu przebywa poszukiwany, uzbrojony mężczyzna związany z przestępczością samochodową. Funkcjonariusze weszli wieczorem do mieszkania, nie zastali jednak przestępcy, a dwoje mieszkających tam lokatorów - 24-letnią kobietę i 40-letniego mężczyznę. Poszukiwany został potem zatrzymany w innym mieszkaniu w tym samym budynku.

Poszkodowani mówili, że byli kopani, szarpani, a mieszkanie zostało zdemolowane. Kobieta miała być uderzana głową o podłogę, w wyniku czego straciła część zęba, mężczyzna miał doznać m.in. urazu oka. Według relacji medialnych lokatorzy mieszkania mieli początkowo obawiać się, że pod zamaskowanych antyterrorystów podszywają się przestępcy - dlatego nie chcieli wpuścić ich do środka. Według policji poszkodowani nie współpracowali z funkcjonariuszami podczas akcji, stąd w ich działaniach pojawiły się elementy użycia siły.

Zdaniem adwokata pokrzywdzonych nie ma wątpliwości, że osoby te padły ofiarą fatalnej i trudnej do usprawiedliwienia pomyłki policji. - napisał Remigiusz Sołtys w oświadczeniu przesłanym w piątek wieczorem PAP.

Zwrócił uwagę, że pokrzywdzeni przeczą, by w którymkolwiek momencie akcji stawiali opór, którego przełamanie wymagałoby użycia zastosowanych środków. W jego opinii wszelkie tego typu spekulacje nie znoszą krytyki, zważywszy na charakter i wielkość obrażeń, jakich doznali pokrzywdzeni i rozmiar szkód w ich mieszkaniu. Podkreślił, że pokrzywdzonymi są lekarz kardiolog i jego 24-letnia narzeczona o wątłej budowie ciała, niezdolna do stawiania oporu w jakiejkolwiek formie.

Sołtys zadeklarował, że - nie przesądzając o ewentualnej odpowiedzialności konkretnych osób - pokrzywdzeni zamierzają dochodzić swoich roszczeń w postępowaniu karnym i w procesie cywilnym. Jednocześnie zwrócił się z prośbą o uszanowanie prywatności jego klientów i . Podkreślił, że muszą oni teraz skoncentrować się przede wszystkim na rekonwalescencji.

Prokuratura wszczęła śledztwo pod kątem ewentualnego przekroczenia uprawnień przez policjantów podczas akcji. Okoliczności interwencji wyjaśnia w wewnętrznym postępowaniu policja. Sprawę bada też i Rzecznik Praw Obywatelskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj