Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy zaginieni między miejscem pobytu a meldunkiem

30 marca 2012, 07:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy zaginieni między miejscem pobytu a meldunkiem
Shutterstock
Każdy może wybrać miejsce, gdzie zamieszka - mówi konstytucja. Jeśli zgłosi to nam - dodają urzędnicy. Obywatel może się starać o paszport tam, gdzie faktycznie mieszka - twierdzi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Ale urzędnicy mają na ten temat inne zdanie.

Dla urzędników miejsce stałego pobytu jest równoznaczne z tym, gdzie ktoś jest zameldowany. Boleśnie przekonał się o tym czytelnik DGP, który chciał wyrobić nowy paszport w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim. Od kilku lat mieszka w Warszawie, ale zameldowany jest w Rzeszowie, więc tam urzędnicy go odesłali. Efekt? Dwie wizyty na Podkarpaciu i strata ponad 1000 zł (paliwo i cztery dni urlopu).

Tak samo jest w Krakowie. – słyszymy w słuchawce. W urzędach województw śląskiego i małopolskiego nie ma żadnych wyjątków. Meldunek jest obowiązkowy.

A jeśli ktoś będzie nalegał? Mogą go spotkać sankcje. Z ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych wynika, że jeśli urzędnik dowie się, że ktoś mieszka gdzie indziej, niż jest zameldowany, powinien powiadomić o tym macierzystą gminę obywatela. A ta – rozpocząć procedurę wymeldowania. Może też nałożyć na takiego natręta mandat w wysokości do 500 zł za niedopełnienie obowiązku meldunkowego. A to wszystko dziewięć miesięcy przed jego liberalizacją, a docelowo zniesieniem.

O możliwości takich sankcji informuje interesantów Mazowiecki Urząd Wojewódzki.

– przyznaje Ivetta Biały, rzecznik wojewody.

Skąd taka rozbieżność w interpretacji przepisów? Urzędy wojewódzkie definiują miejsce stałego pobytu z ustawy o dokumentach paszportowych nie jako miejsce, w którym faktycznie mieszkamy, lecz jako to, gdzie jesteśmy zameldowani. – rozkłada ręce Joanna Sieradzka, rzeczniczka wojewody małopolskiego.

Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSW, mówi z kolei, że mając na względzie m.in. mobilność obywateli resort już dwa razy rekomendował wojewodom, aby wnioski przyjmował ten urząd, gdzie dana osoba faktycznie przebywa.

– twierdzi Piotr Winczorek, konstytucjonalista.

Jak wobec tego mają się zachowywać urzędnicy, którzy wiedzą, że petent mieszka poza miejscem zameldowania?

– konkluduje konstytucjonalista.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj