Policjant nie będzie już musiał oddawać strzału ostrzegawczego, a broni palnej będzie mógł używać także wobec kobiet w widocznej ciąży i dzieci poniżej 13. roku życia. Takiej rewolucji chce Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które przygotowało projekt założeń do projektu ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.
Po co policji takie uprawnienia? MSW uzasadnia je wyrafinowanymi i przemyślanymi działaniami grup przestępczych i organizacji terrorystycznych. Jeżeli zmiany wejdą w życie, policjant będzie mógł strzelać do takich osób, gdy dojdzie do
Eksperci nie potrafią znaleźć wystarczającego uzasadnienia dla zmian. Ich zdaniem w demokratycznym państwie prawa, które uznaje życie ludzkie od momentu poczęcia za wartość konstytucyjną, nie mogą być wprowadzane rozwiązania, które ułatwiają zabijanie. – komentuje prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. I dodaje:
Z kolei dr Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego przypomina, że podobne uprawnienia przysługują już żołnierzom służącym poza granicami naszego kraju. T– podkreśla dr Piotrowski. Jego zdaniem to, co proponuje resort spraw wewnętrznych, można określić jako nieproporcjonalną i nadmierną ingerencję w prawa i wolności obywateli. – twierdzi konstytucjonalista.
Ekspertom nie podoba się również pomysł rezygnacji z oddawania strzału ostrzegawczego. Obecnie zanim policjant strzeli w kierunku obywatela, ma obowiązek krzyknąć: „policja”, i wezwać go do zachowania się zgodnego z prawem. Jeżeli podejrzany nie podporządkuje się, funkcjonariusz musi krzyknąć: „Stój – bo strzelam”, później oddać strzał ostrzegawczy. Dopiero potem ma prawo strzelać.
Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSW, podkreśla, że rozszerzenie uprawnień, które zawiera projekt założeń do ustawy, to postulat samych służb. W toku prac legislacyjnych zostaną one poddane szczegółowej analizie.