Dziennik Gazeta Prawana logo

Słowo ABW kontra FSB. Ktoś tu kłamie

18 października 2012, 10:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Smoleńsk katastrofa smoleńska
Smoleńsk katastrofa smoleńska/AP
Nasze władze są nieskuteczne w blokowaniu publikacji zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej. FSB zaprzecza słowom ABW o tym, że prośba o pomoc została wysłana do Rosji już 1 października. Rzecznik Agencji zareagował nerwowo. "Ma pani rosyjski akcent" - powiedział dziennikarce "DGP".

Zdjęcia zmasakrowanych ciał wciąż są dostępne na rosyjskich, niemieckich i amerykańskich stronach. Do niszowych blogerów dołączają poważne portale informacyjne, które nie mają skrupułów w ich publikowaniu.

ABW, jak sama przyznaje, o sprawie wiedziała już 1 października. Wtedy do rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa trafić miał wniosek z prośbą o pomoc. Biuro prasowe FSB twierdzi jednak, że pismo od ABW wpłynęło dopiero wczoraj.

>>> Zdjęcia ciał ofiar katastrofy smoleńskiej opublikowane na rosyjskiej stronie

Kiedy to się faktycznie stało? ABW niechętnie udziela informacji. - - oświadczył dziennikarce "DGP" rzecznik prasowy agencji, najwyraźniej lekko zdenerwowany.

Władze rosyjskie na mocy nowej ustawy mogą blokować treści w sieci bez decyzji sądu. Gdyby pismo - jak twierdzi ABW - wpłynęło na początku miesiąca, zdjęć powinno już nie być na rosyjskich serwerach. Chyba że Rosjanie nie zamierzali wykazać się dobrą wolą i interweniować w tej sprawie.

Zdjęć nie zablokowali również Niemcy i Amerykanie. Władze tych krajów przekonują, że uniemożliwia im to lokalne prawo. W USA można zamknąć domenę dopiero po tym, jak zostanie udowodnione, że treść publikacji narusza lokalne ustawodawstwo.

Do MSZ został wczoraj wezwany ambasador Rosji w Polsce Aleksiej Aleksiejew. Podsekretarz stanu Jerzy Pomianowski w imieniu rządu RP przekazał dyplomacie wyrazy oburzenia wobec "opublikowania w internecie wykonanych przez funkcjonariuszy rosyjskich drastycznych zdjęć ciał ofiar katastrofy samolotu rządowego w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku". Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował na swojej stronie, że zdjęcia nie tylko nie pochodzą z materiałów rosyjskiego śledztwa, lecz także nie zostały wykonane przez jego przedstawicieli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj