Dziennik Gazeta Prawana logo

Pieniądze na biurka zamiast na badanie dopalaczy

5 listopada 2012, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sklep z dopalaczami
Pieniądze na biurka zamiast na badanie dopalaczy/Newspix
Z funduszy na badania dopalaczy wojewódzkie stacje sanepidu kupowały biurka, komputery i paliwo. Na Mazowszu tylko 150 tys. spośród przyznanego miliona wydano na badania niebezpiecznych substancji. Takie są tezy inspektorów NIK.

Kontrolerzy zweryfikowali, w jaki sposób stacje sanepidu spożytkowały dodatkowe pieniądze przyznane w związku z ofensywą przeciw niebezpiecznym substancjom. Rozpoczęła się ona jesienią 2010 r. po doniesieniach o śmiertelnych ofiarach, które zażyły dopalacz o nazwie Tajfun.

– podliczyli kontrolerzy izby efekty akcji prowadzonej tylko na terenie woj. mazowieckiego. Taka ilość środków musiała zostać przebadana. Dlatego minister finansów przesunął dodatkowe 1,2 mln na potrzeby mazowieckiego sanepidu.

– napisali kontrolerzy. Propozycje zostały przyjęte i 800 tys. spośród przyznanego miliona można było wydać na , a nie tylko na walkę z dopalaczami.

Według reporterów radia RMF FM, które jako pierwsze informowało o możliwych nieprawidłowościach – mazowieccy inspektorzy posiadający dziesięć aut podczas wojny z dopalaczami wyjeździli benzynę o wartości 700 tys. zł. Jak wyliczył NIK, dotację (76 proc.) przeznaczono głównie na zakup komputerów. – tłumaczy jeden z pracowników mazowieckiego sanepidu.

Do dziś nie udało się skończyć badań wszystkich zabezpieczonych substancji. W kilku przypadkach taki brak spowodował unieważnienie przez sąd decyzji głównego inspektora sanitarnego o zamknięciu sklepu, w którym je znaleziono.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj