Dziennik Gazeta Prawana logo

Ranna afgańska dziewczynka po badaniach w Bydgoszczy

10 listopada 2012, 15:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sześcioletnia dziewczynka Zara Niazi, ranna w Afganistanie w strzelaninie między miejscową policją i talibami, przeszła pierwsze badania w 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy. Jest w dobrym stanie psychicznym, uśmiecha się i ma apetyt.

Dziewczynka została postrzelona pod koniec września; w ciężkim stanie śmigłowcem ewakuacji medycznej przetransportowano ją do polskiego szpitala polowego w Ghazni, gdzie przeszła operację ratującą życie. Decyzję o przetransportowaniu dziecka do Bydgoszczy, podjęto po konsultacji w czasie telekonferencji ze specjalistami z 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego.

Zara przyleciała w piątek do Warszawy, a następnie została przewieziona karetką do Bydgoszczy. - powiedział na sobotniej konferencji prasowej komendant szpitala płk dr Krzysztof Kasprzak.

Dziecko ma m.in. złamaną kość uda, która na razie jest zespolona zewnętrznie. Prawdopodobnie za kilkanaście dni dziewczynka przejdzie operację w Klinice Neurochirurgii, kierowanej przez prof. Marka Harata.

- zaznaczył płk dr Kasprzak.

Konieczna będzie rehabilitacja trwająca przynajmniej około dwóch miesięcy, aby uszkodzony nerw prawidłowo się zregenerował i funkcjonował. Komendant przyznał, że najlepiej, żeby dziecko mogło jak najdłużej pozostać w szpitalu i być poddawane rehabilitacji, gdyż jeżeli nie zostanie to zrobione w Bydgoszczy, to w Afganistanie nie będzie to możliwe.

Na zakończenie konferencji prasowej Zarka została przywieziona na wózku. Dziennikarze i fotoreporterzy przywitali ją oklaskami, a w zamian zostali obdarzeni uśmiechem. Komendant lecznicy podarował dziewczynce olbrzymiego misia pluszowego. Dziewczynka wcześniej musiała rozstać się na jedną dobę z pluszowym zajączkiem, z którym przyjechała do Polski. Przytulanka i inne rzeczy osobiste musiały zostać poddane dezynfekcji, aby uniknąć ewentualnej infekcji.

Dziecko przebywa w szpitalu razem z ojcem. Wspiera ich tłumacz języka pusztuńskiego, zaangażowany przez Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych.

- powiedział tłumacz Jakub Gajda.

Ojciec w Afganistanie prowadzi mały sklep, w domu zostawił żonę, dwóch synów i dwie córki.

W drodze do Polski Zarka odbyła bardzo długą podróż. Najpierw z Ghazni została przetransportowana śmigłowcem do Bagram, dalej samolotem transportowym Herkules-135 do Warszawy, a stamtąd do Bydgoszczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj