Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy maczali palce w sprzedaży sądu w Gdańsku?

4 grudnia 2012, 09:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Seremet
Andrzej Seremet/Newspix
Poznańscy prokuratorzy sprawdzą, czy urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości dopuścili się przestępstwa podczas transakcji zakupu siedziby sądu w Gdańsku. Decyzję o powierzeniu im sprawy (doniesienie złożyło Centralne Biuro Antykorupcyjne) podjął prokurator generalny Andrzej Seremet.

– wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus.

Doniesienie w sprawie „podejrzenia popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Sądu Apelacyjnego i Sądu Okręgowego w Gdańsku” podpisał szef CBA Paweł Wojtunik. Wczoraj od osób znających ten materiał nieoficjalnie usłyszeliśmy, że zakres sprawy może być szerszy i nie ograniczy się wyłącznie do urzędników resortu sprawiedliwości. –– zapowiada oficer CBA.

Podstawowy wątek sprawy dotyczy ominięcia ustawy o zamówieniach publicznych podczas transakcji wartej 157 mln zł. Dziennikarze TVN24 ustalili, że gdański sąd najpierw przez kilka lat wynajmował od miejscowego dewelopera Artura Górskiego gmach Centrum Sprawiedliwości. W tym czasie toczyły się negocjacje nad zakupem nieruchomości. W 2010 r. podjęcia decyzji odmówił ówczesny minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski – problemem były rozbieżne wyceny wartości budynku. Najpierw podali kwotę 124 mln zł, ale po uzupełnieniu uznali, że może to być 167 mln zł. Gdański deweloper żądał 210 mln zł. Chaosu dopełniła wycena rzeczoznawcy pracującego dla władz samorządowych: wycenił budynek na 186 mln zł.

– mówi wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości.

Po rządowych roszadach w 2011 r., kiedy ministra Kwiatkowskiego zastąpił Jarosław Gowin, temat kupna budynku dla gdańskiego sądu wrócił. Jedną z osób namawiających do kupna gmachu był poseł PO Stanisław Lamczyk. Wraz z innymi trójmiejskimi politykami Platformy wziął udział w spotkaniu z Gowinem, podczas którego przekonywali go do kupna gmachu. Później miał bronić tej decyzji na korytarzach Sejmu. Nie zaprzecza temu.

– mówi DGP Lamczyk. Problem w tym, że w przeszłości prowadził on interesy z Górskim. Z danych Krajowego Rejstru Sądowego wynika, że w 2008 r. polityk wraz ze swoją rodziną sprzedał biznesmenowi udziały w spółce Izoplast.

– zapewnia kaszubski poseł PO. O wszystkich okolicznościach zarówno samej transakcji sprzedaży udziałów Górskiemu, jak i lobbingu w sprawie siedziby dla gdańskiego wymiaru sprawiedliwości będzie musiał teraz opowiedzieć prokuratorom i agentom CBA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj