Dziennik Gazeta Prawana logo

To było samobójstwo. Chorąży Remigiusz Muś miał alkohol we krwi

19 grudnia 2012, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
jak-40 samolot
jak-40 samolot/Newspix
Prokuratura nie ma wątpliwości. Według ekspertyzy, jaką dostała, chorąży Remigiusz Muś, technik pokładowy i ważny świadek w sprawie katastrofy smoleńskiej, popełnił samobójstwo. W jego krwi wykryto alkohol.

Przyczyną śmierci był ucisk liny - napisali biegli w ekspertyzie. Na ciele byłego technika pokładowego rządowego samolotu Jak-40 nie znaleziono śladów obrażeń, które mogłyby wskazywać na walkę z napastnikiem bądź obronę przed ewentualnym mordercą. Dlatego eksperci stwierdzili, że chorąży Remigiusz Muś sam się powiesił.

W jego krwi wykryto promil alkoholu - informuje Radio ZET.

- ujawnia rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Dariusz Ślepokura.

Chorąży Remigiusz Muś został znaleziony martwy w piwnicy rodzinnego domu pod Warszawą pod koniec października. 10 kwietnia 2010 roku, kiedy pod Smoleńskiem rozbił się prezydencki tupolew, był technikiem rządowego samolotu Jak-40, który lądował na lotnisku Sewiernyj tuż przed Tu-154M. Ostrzegał przez radio załogę tupolewa o pogarszających się warunkach pogodowych i zagęszczającej się nad lotniskiem mgle.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj