Rolnik po skończonej pracy na polu tuż za Osięcinami w Kujawsko-Pomorskiem był tak zmęczony, że zapomniał wyłączyć rozsiewacza. Tym sposobem, nim zatrzymała go policja, nawiózł asfalt na fragmencie drogi wojewódzkiej numer 267. Alkomat wykazał u 42-latka 3,7 promila alkoholu.
Radziejowscy policjanci musieli być zaskoczeni, gdy spostrzegli mknący po drodze wojewódzkiej ciągnik z podłączonym i, co najlepsze, włączonym rozsiewaczem. Zostawiał on za sobą na asfalcie rozrzucony nawóz. Okazało się, że 42-latek był kompletnie pijany i zwyczajnie zapomniał wyłączyć maszyny, wyjeżdżając z pola.
Mężczyzna stracił prawo jazdy, co więcej za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu grozi mu kara do dwóch lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło policja.pl
Zobacz
|