O puzzlach z miejscem "prawdopodobnego zamachu", o których napisała "Gazeta Wyborcza", wypowiadali się już najważniejsi politycy. Oburzony jest szef SLD Leszek Miller, za coś niewłaściwego uważa je także Grzegorz Schetyna, układankę potępiła była minister edukacji Katarzyna Hall.

Reklama

Tymczasem wydawnictwo korzysta z medialnej burzy i nadal sprzedaje mapę Europy. - Nie możemy narzekać na zainteresowanie - słyszmy w sklepie internetowym edukraina.pl. O tym, że zainteresowanie wzrosło, mówi nam także szef wydawnictwa Tomasz Małek. - Zainteresowanie rzeczywiście jest większe. Ludzie prywatni dzwonią i interesują się układanką - przyznaje. Według niego jednak najlepsze dopiero przed nimi. - To przyjdzie z czasem. Burza jest przecież dopiero od wczoraj - zaznacza.

Nie tylko zamach w Smoleńsku. Także niepodległa Czeczenia

Na mapie Europy, poza rzeczonym opisem Katynia, są też inne ciekawostki, których próżno szukać na innych mapach. Niepodległością cieszy się np. Czeczenia, która faktycznie jest autonomiczną republiką wchodzącą w skład Rosji.

Ale, jak tłumaczy Tomasz Małek, to wcale nie jest błąd. - Czeczenia ogłosiła niepodległość, mam nadzieję, że zna pani ten fakt historyczny - mówi. - Ale ona ogłosiła ją jednostronnie, nie została uznana - odpowiadamy. - No nie została uznana, taki mamy świat pokręcony. Dlatego ja tam napisałem, że Czeczenia jest okupowana przez Rosję. Ta wolna i niezależna Czeczenia - wyjaśnia i zapewnia, że na kolejnych wydaniach układanki Czeczenia nadal będzie niepodległa.

Czytelnicy piszą. "Co dla miłośników kłamstwa oświęcimskiego?"

Wydawnictwo EduMal na swojej stronie internetowej ma zakładkę przeznaczoną na opinie użytkowników. A tych jest sporo. - Chciałbym się dowiedzieć, czy robicie też układanki dla miłośników kłamstwa oświęcimskiego? Przy Birkenau, czy innej Treblince moglibyście napisać, że tutaj zabito najpewniej znacznie mniej Żydów, niż się powszechnie uważa - ironizuje jeden z użytkowników, który dodaje, że będzie zwracał uwagę, by nie kupić żadnego z produktów wydawnictwa.

Inni sugerują, że nieprzychylne wydawnictwu i jego produktom opinie są z forum usuwane. - Zarzucacie swoim przeciwnikom politycznym cenzurę ... widzę że wykasował Pan większość krytycznych postów !!! Nie widzę już postów nawet merytorycznie oceniające układanki... - pisze maro. I wytyka twórcom układanki szereg błędów merytorycznych i ortograficznych: pod Kłuszynem Polacy odnieśli "zwycięztwo", zaś w Niemczech znajduje się Sztutgard.

Czy wydawnictwo rzeczywiście cenzuruje wpisy internautów? - Zna pani polskie społeczeństwo, nie wszyscy są delikatni - przekonuje Małek i wyjaśnia, że zdarza się sporo słów niecenzuralnych. Dlatego musi interweniować.

A błędy są - jego zdaniem - wliczone w koszty. - Błędy zdarzają się nawet w książkach, nawet mimo korekty - przyznaje Tomasz Małek i podkreśla, że mapa oczywiście była sprawdzana przez korektorów zarówno pod względem merytorycznym, jak i zgodności z ortografią. Jak to się więc stało, że w Niemczech jest Sztutgard? - W kolejnym wydaniu już będzie bez błędu - zapewnia właściciel wydawnictwa.