Niedaleko Babiej Góry rozbiła się awionetka, która leciała z Poznania do Bratysławy. Gdy ratownicy dotarli do wraku, okazało się, że nikt się nie uratował.
- mówi portalowi tvn24.pl Dariusz Nowak z małopolskiej policji. Ratownicy szukali samolotu przez kilka godzin. Wreszcie wrak odnaleźli w okolicach Babiej Góry, na wysokości 1500 metrów n.p.m.
Samolot spłonął, a w szczątkach znaleziono zwłoki trzech osób. Policja stara się ustalić przyczyny wypadku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Powiązane
Zobacz
|