Anna Tymińska ma 54 lata, wyższe studia zawodowe z administracji, kursy m.in. menedżera zarządzania instytucjami kultury. Jest wykwalifikowanym instruktorem tańca, pracuje z dziećmi i młodzieżą. Lubiana, szanowana.

Reklama

Tymińska wypowiedzenie dostała pod koniec czerwca. 2 sierpnia napisała dramatyczny list do lubelskiego posła SLD Jacka Czerniaka: - Mnie układy polityczne nie interesują i nie chcę być ich ofiarą - zaznaczyła. - Zostałam zwolniona zgodnie z prawem, lecz nieetycznie. Jestem najbardziej wykwalifikowanym pracownikiem w tym domu kultury, realizującym każdego roku autorskie projekty kulturalno-społeczno, na których realizację znajduję sponsorów, darczyńców. Moje miejsce zajęła niewykwalifikowana sekretarka ze średnim wykształcenie, ale z nazwiskiem Kucharska.

Według byłe pracownicy domu kultury w maju ub.r. dyrektor ŁOK przyjął do pracy Olimpię Kucharską, żonę stryjecznego brata posła PO Cezarego Kucharskiego. Kucharski pochodzi z Łukowa, za młodu grał w miejscowych Orlętach. Po wejściu do polityki o mieście nie zapomniał. Wspiera je, gdy tylko może - pisze gazeta.pl

Dyrektor publicznie mówił pracownikom, że dzięki pani Kucharskiej łatwiej będzie zdobyć pieniądze zewnętrzne na budowę kina. Faktycznie, udało się. Kiedy mnie zwalniał, zapewnił, że robi to, bo ŁOK jest w trudnej sytuacji finansowej, a miasto obniżyło dotację na jego utrzymanie. Tymczasem gdy już wcześniej konieczne były oszczędności, pani Kucharskiej przedłużono umowę, choć dopiero robi studia. Pracuje teraz jako sekretarka dyrektora. W przeszłości takie stanowisko w ośrodku kultury nie było potrzebne - opowiada Tymińska.

Olimpia Kucharska, do której zadzwoniła gazeta.pl, twierdzi że u podstaw jej zatrudnienia leżało "spełnienie wymogów". Dyrektor ŁOK Artur Mydlak pytany o Kucharską i Tymińską, podkreśla: - Nie zestawiałbym tych dwóch osób. Cezary Kucharski telefonu nie odebrał, ale SMS-em poinformował gazeta.pl, że "nie pracuje w ŁOK".