Dziennik Gazeta Prawana logo

Zespół Laska: Teorie zespołu Macierewicza są sprzeczne i niepotwierdzone

19 września 2013, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zespół Macieja Laska
Zespół Macieja Laska/Agencja Gazeta
"Doszliśmy do punktu przełomowego w działalności zespołu parlamentarnego i jego ekspertów. Okazuje się, że lansowane od wielu miesięcy alternatywne teorie dotyczące przyczyn katastrofy są ze sobą nie tylko sprzeczne, ale nie ma żadnych dowodów na ich potwierdzenie" - powiedzieli przedstawiciele zespołu ds. wyjaśniania treści informacji i materiałów dotyczących katastrofy smoleńskiej, którego pracami kieruje Maciej Lasek.

W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów trwa konferencja prasowa zespołu ds. wyjaśniania opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

Edward Łojek podkreślił, iż "dziwi dobór ekspertów" parlamentarnego zespołu. Jako przykłady wymienił prof. Josepha R. Lakowicza z Uniwersytetu w Georgii, który przedstawiany jest jako osoba wspierająca zespół Macierewicza, a tymczasem sam profesor temu zaprzecza. Kolejnym przykładem jest Glenn Jorgensen z Duńskiego Uniwersytetu Technicznego. - - stwierdził Łojek

- mówił Łojek. Podkreślił, że zespół parlamentarny wciąż nie stworzył dokumentu, z którym merytorycznie można by dyskutować. - - dodał.

Z kolei szef rządowego zespołu Maciej Lasek przypomniał, że od pół roku zwraca się do ekspertów zespołu parlamentarnego o merytoryczną dyskusję, która możliwa jest tylko po przedstawieniu materiałów źródłowych.

Maciej Lasek oskarżył grupę parlamentarzystów pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza o "niebywałą manipulację". Powiedział, że członkowie sejmowego zespołu badającego przyczyny tragedii, zmanipulowali raport Edmunda Klicha. Zarzucił parlamentarzystom, że wybiórczo potraktowali informacje zawarte w oficjalnych dokumentach.

Według Laska, o manipulacji świadczy to, że pominięto uwagi Edmunda Klicha do przyczyny katastrofy. Akredytowany przedstawiciel Polski przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym zaliczył do nich brak właściwej reakcji dowódcy statku powietrznego, brak reakcji załogi na ostrzeżenia systemu TAWS, wykorzystanie wysokościomierza podczas podchodzenia nieprecyzyjnego, oraz niepodjęcie decyzji o odlocie na lotnisko zapasowe.

- podkreślił Lasek. Według Macieja Laska, zespół działa wybiórczo i stara się manipulować opinią publiczną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj