Profesor Krzysztof Skóra ze Stacji Morskiej mówi, że ważne jest, by podczas transportu nie uszkodzić konstrukcji ciała zwierzęcia. Miejscowi naukowcy chcą wyeksponować szkielet wieloryba przy Domu Morświna w Helu, gdzie stałby się kolejną atrakcją przyrodniczą.

Według wstępnych ustaleń wieloryb nie żył od dwóch tygodni. Prawdopodobnie padł z głodu, gdy zabłądził na Bałtyk. Ma nieco ponad siedem metrów długości. Waga jest obecnie szacowano na ponad dwie tony.
Pochodzenia i przyczynę śmierci ustalą naukowcy po przebadaniu ciała zwierzęcia.