"Wielka Akcja Owsiakowej AntyPOmocy?" czytamy na Facebooku na profilu "Babcia zabiera dowód powstały też inne grupy kontestujące Orkiestrę, m.in.: "Nie wspieram Owsiaka (anty WOŚP)", "Nie daję na WOŚP", "AntyWOŚP". Niektórzy chcą nawet wypromować własny znak w postaci odwróconego serduszka z napisem "Nie płacę Owsiakowi" lub bardziej dwuznacznym "Nie daję Owsiakowi".
Grupy te tworzy zazwyczaj kilkaset, czasami kilka tysięcy osób. O tym, na ile są skuteczne, przekonamy się w najbliższą niedzielę, gdy po raz 22. zagra orkiestra Owsiaka. Tegoroczny finał ma się odbyć pod hasłem "Na ratunek", a pieniądze ze zbiórki mają pójść na zakup sprzętu medycyny ratunkowej dla dzieci i godnej opieki nad seniorami. Zbiórkę będzie prowadziło 120 tys wolontariuszy.
Co ich drażni w orkiestrze?
Zarzutów do WOŚP i same Jerzego Owsiaka jest kilka. Po pierwsze: akcja Owsiaka to, jak często twierdzą jego przeciwnicy, akcja "salonu" promująca liberalno-lewicowe wartości, a jej kontynuacją jest przystanek Woodstock.
Po drugie: ma ona nieporównywalne z innymi charytatywnymi projektami wsparcie mediów, instytucji rządowych, samorządowych czy biznesowych. Tu z reguły pojawia się przykład Caritasu, który na tego rodzaju wsparcie nie może liczyć.
Z roku na rok potwierdza się teza, że najgorszym elementem WOŚP-u jest jej szef. Nikt tak bardzo nie szkodzi wizerunkowi akcji jak Owsiak.
— Samuel Pereira (@Samueljrp) January 6, 2014
Po trzecie: organizatorów sprzeciwu drażni sam twórca akcji. Jerzy Owsiak wypowiada się często ostro w różnych sprawach. Jesienią skrytykował Antoniego Macierewicza, gdy konferencja na temat orkiestry została "przykryta" w mediach przez informacje o zespole Antoniego Macierewicza. -- grzmiał na swoim videoblogu Jerzy Owsiak. Skończyło się na przeprosinach i zaproszeniu Macierewicza na Przystanek Woodstock. CZYTAJ WIĘCEJ >>>
Z kolei w marcu Owsiak stawiał do pionu ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza w sprawie szkoleń dyspozytorów pogotowia ratunkowego. Był to efekt śmierci 2,5-letniej dziewczynki, do której dyspozytor nie wysłał karetki. Owsiak chciał, by szkolenia przygotowali przedstawiciele WOŚP razem z urzędnikami resortu. CZYTAJ WIĘCEJ >>>
Czasem argument, czasem hejt
Do niedawna krytyka akcji Jerzego Owsiaka była domeną części Kościoła i części publicystów o prawicowych poglądach. Należy do nich między innymi Łukasz Warzecha z "Faktu", który od kilku lat konsekwentnie deklaruje, że nie płaci na orkiestrę. Ale Facebook czy inne internetowe strony pozwalają się organizować przeciwnikom orkiestry o mniej znanych nazwiskach.
Nawet nie wiedziałem, że pan Zbigniew Owsiak na ochotnika wstąpił do MO już w latach 40.
— Łukasz Warzecha (@lkwarzecha) January 5, 2014
Krytyka przybiera różne formy: od rzeczowej po czysty hejt. Stąd rozwijanie skrótów orkiestry jak np. Wieśniackie Oszukiwanie Śmiesznych Polaków, nie mówiąc już o wulgaryzmach. Z drugiej strony Jerzy Owsiak ma swoich obrońców i krytyków swoich krytyków, m.in. na stronie www.stopmanipulacji.info znajduje się analiza arsenału antyowsiakowych argumentów.
Umysły, dla których to, co robił 60 lat temu ojciec Owsiaka jest ważniejsze niż to, co od 20 lat robi sam Owsiak są fascynujące. #Hejtoria
— Tomasz Skory (@TomaszSkory) January 5, 2014
"Ci ludzie mają focha na wszystko"
Sam Jerzy Owsiak nie pozostaje dłużny krytykom. - - mówił ostatnio w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.
W fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którą zapytaliśmy o samoorganizowanie przeciwników akcji, usłyszeliśmy, że nikt nie będzie odnosił się do tych pomysłów przed niedzielnym finałem. A po finale? Po finale będzie wiadomo, czy te akcje miły jakiś skutek.