Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert: Gdyby dron wpadł do silnika, doszłoby do katastrofy

21 lipca 2015, 19:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Samolot boeing 737
Samolot boeing 737/Shutterstock
Dron w bezpośredniej bliskości samolotu to bardzo niebezpieczna sytuacja. W przypadku zderzenia mogłoby dojść do poważnego uszkodzenia maszyny, a w konsekwencji do katastrofy, z wieloma ofiarami - wskazywał ekspert lotniczy Grzegorz Brychczyński, komentując incydent na warszawskim Lotnisku Chopina, kiedy dron przeleciał blisko samolotu Lufthansy.

Gość Polskiego Radia 24 zwrócił uwagę, że w powietrzu na maszynę oddziałują ogromne siły, więc skutki zderzenia nawet z tak małym dronem, ważącym około 10 kilogramów, mogłyby być tragiczne.

- - dodał. Wspominał też sytuację z własnego doświadczenia, kiedy obok pilotowanej przez niego maszyny przeleciał model. - - mówił Brychczyński.

Ekspert wskazywał, że zderzenie mogłoby skutkować na przykład oberwaniem części skrzydła, fragmentu poszycia, a nawet całkowitym zniszczeniem silnika, jeśli obiekt wpadłby do środka. Dlatego tak ważne - jego zdaniem - jest teraz wyjaśnienie całej sprawy. Zajmuje się tym policja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj