Posypały się komentarze od fanów Kwestii Smaku zarzucające sieci dyskontów plagiat i kradzież cudzego pomysłu. Z drugiej strony blogerce dostało się, że sama na pewno przepis zna z zagranicznych książek czy blogów i woda sodowa uderzyła jej do głowy.
Autorka bloga zaczęła więc łagodzić: .
Lidl na te zarzuty odpisał: .
To, że przepis nie był zamierzoną inspiracją, potwierdza nam Anna Biskup, PR manager Lidl Polska. mówi Biskup i dodaje, że na dialog z blogosferą też są otwarci.
Procesu o azjatyckie danie więc nie będzie. Ale jest to przykład coraz częściej pojawiających się kontrowersji wokół przepisów. –ocenia radca prawny Monika Wieczorek, wspólnik w Kancelarii Prawnej EDGE/Wieczorek. – Wykładnia jest taka, że prawem autorskim chronione są przejawy działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Takiej ochronie nie podlegają procedury, metody, a więc i przepisy. I to nawet wtedy, gdy użyte zostaną identyczne składniki, w tych samych proporcjach i w takiej samej kolejności. Wystarczy, że kolejny autor nada inną formę opisowi przygotowania dania – tłumaczy i dodaje, że opisy przygotowywania danej potrawy, czy zdjęcia są już chronione.
Jednak gdy pojawia się zarzut takiego plagiatu, może się to źle skończyć dla wykorzystującego cudzy przepis. Odczuła to amerykańska gwiazda telewizji kulinarnej Anne Thornton, której program na kanale Food Network w 2012 r. skasowano w otoczce skandalu. Poszło o to, że za bardzo inspirowała się przepisami jednej z najbardziej znanych w USA gwiazd telewizyjnego gotowania – Marthy Stewart. Stało się tak, mimo iż Thornton gotowała, nadając przepisom inną formę niż Stewart.
tłumaczy Wieczorek. zastanawia się prawniczka. Wyrok, o którym mówi, to sprawa jeszcze z 1932 r. (II K 1092/32), kiedy SN stwierdził, że książki kucharskie mogą być przedmiotem prawa autorskiego, jeżeli forma ich opracowania, układ lub wyjaśnienia mają charakter samodzielny i indywidualny.
A takie przecież są dziś blogi kulinarne. Szczególnie że są one naprawdę poważną siłą na rynku (Kwestia Smaku działa od 2008 r. i dwa lata temu zdobyła jako pierwszy blog w Polsce milion stałych czytelników), a problemy z autorstwem przepisów, jakie tworzą i publikują blogerzy, pojawiają się regularnie.