Dziennik Gazeta Prawana logo

Lidl bez pytania pożyczył przepis od blogerki? "To ja stałam nad garnkiem i odmierzyłam proporcje"

23 lutego 2016, 12:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kwestia smaku kontra Lidl
Kwestia smaku kontra Lidl/Inne
Autorka największego blogu kulinarnego Kwestia Smaku kilka dni temu na Facebooku poskarżyła się: "Lidl Polska ewidentnie skorzystał z mojego przepisu. Nawet składniki sosu takie same". Poszło o "stir fry z kurczakiem, brokułami i kukurydzą oraz z makaronem gryczanym soba i domowym sosem hoisin na bazie masła orzechowego".

Posypały się komentarze od fanów Kwestii Smaku zarzucające sieci dyskontów plagiat i kradzież cudzego pomysłu. Z drugiej strony blogerce dostało się, że sama na pewno przepis zna z zagranicznych książek czy blogów i woda sodowa uderzyła jej do głowy.

Autorka bloga zaczęła więc łagodzić: .

Lidl na te zarzuty odpisał: .

To, że przepis nie był zamierzoną inspiracją, potwierdza nam Anna Biskup, PR manager Lidl Polska. mówi Biskup i dodaje, że na dialog z blogosferą też są otwarci.

Procesu o azjatyckie danie więc nie będzie. Ale jest to przykład coraz częściej pojawiających się kontrowersji wokół przepisów. –ocenia radca prawny Monika Wieczorek, wspólnik w Kancelarii Prawnej EDGE/Wieczorek. – Wykładnia jest taka, że prawem autorskim chronione są przejawy działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Takiej ochronie nie podlegają procedury, metody, a więc i przepisy. I to nawet wtedy, gdy użyte zostaną identyczne składniki, w tych samych proporcjach i w takiej samej kolejności. Wystarczy, że kolejny autor nada inną formę opisowi przygotowania dania – tłumaczy i dodaje, że opisy przygotowywania danej potrawy, czy zdjęcia są już chronione.

Jednak gdy pojawia się zarzut takiego plagiatu, może się to źle skończyć dla wykorzystującego cudzy przepis. Odczuła to amerykańska gwiazda telewizji kulinarnej Anne Thornton, której program na kanale Food Network w 2012 r. skasowano w otoczce skandalu. Poszło o to, że za bardzo inspirowała się przepisami jednej z najbardziej znanych w USA gwiazd telewizyjnego gotowania – Marthy Stewart. Stało się tak, mimo iż Thornton gotowała, nadając przepisom inną formę niż Stewart.

tłumaczy Wieczorek. zastanawia się prawniczka. Wyrok, o którym mówi, to sprawa jeszcze z 1932 r. (II K 1092/32), kiedy SN stwierdził, że książki kucharskie mogą być przedmiotem prawa autorskiego, jeżeli forma ich opracowania, układ lub wyjaśnienia mają charakter samodzielny i indywidualny.

A takie przecież są dziś blogi kulinarne. Szczególnie że są one naprawdę poważną siłą na rynku (Kwestia Smaku działa od 2008 r. i dwa lata temu zdobyła jako pierwszy blog w Polsce milion stałych czytelników), a problemy z autorstwem przepisów, jakie tworzą i publikują blogerzy, pojawiają się regularnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj