Dziennik Gazeta Prawana logo

Maria Kiszczak: Wałęsa prosił Kiszczaka, by powiedział, że nie ma żadnej teczki

27 lutego 2016, 10:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czesław Kiszczak
Czesław Kiszczak/Agencja Gazeta
Lech Wałęsa miał prosić Czesława Kiszczaka, by ten publicznie przyznał, że nie ma żadnej teczki na niego - mówi Maria Kiszczak w rozmowie z "Super Expressem". To kolejna w ostatnich dniach wypowiedź wdowy po generale, która 16 lutego ujawniła w IPN, że ma w domu dokumenty TW "Bolka".

Maria Kiszczak wspomina, że pod sam koniec lat 80. Lech Wałęsa przyszedł do domu jej i generała Kiszczaka. - - opowiada wdowa po generale "Super Expressowi". - - dodaje.

Nie tak dawno ten sam dziennik cytował Marię Kiszczak, która stwierdziła, że to nie Lech Wałęsa obalił komunizm, a właśnie jej mąż. Wcześniej twierdziła, że przechowywane w jej domu dokumenty jej mąż polecił jej zanieść do Instytutu Pamięci Narodowej w razie, gdyby miała problemy finansowe. Później mówiła również, że zrobiła błąd, ponieważ Czesław Kiszczak chciał ujawnienia dokumentów "po kilku latach".

Część dokumentów przejętych z domu Czesława Kiszczaka IPN już ujawniło.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj