Uczestnicy pikiety przynieśli m.in. polskie flagi, transparenty Klubów GP, wznosili hasła - "Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę" i "Bóg was ukarze, mordercy, zbrodniarze". Odśpiewali tez polski hymn.
Spotkanie - jak mówili organizatorzy - miało zademonstrować wsparcie działań rządu premier Beaty Szydło i ministra obrony Antoniego Macierewicza dla wyjaśnienia przyczyn tragedii, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński. Protestujący domagali się od Rosji zwrotu wszystkich materiałów związanych z katastrofą, m.in. wraku tupolewa.
Szef Gazety Polskiej Tomasz Sakiewicz powiedział PAP, że pikiety są potrzebne, żeby wywierać presję na Rosję. - - powiedział.
Pytany o frekwencję podczas sobotniej pikiety i niedzielnych uroczystości w rocznicę katastrofy powiedział, że przed ambasadę zawsze przychodziła taka grupa. - - powiedział.
Jego zdaniem tyle osób zbierze się łącznie w trakcie całego dnia. - - mówił.
- - poinformował. - - wyliczał.
- - powiedział dopytywany o niedzielną frekwencję.
Podkreślił, że sobotniego wiecu tym razem nie kończy przemarsz. - - powiedział.