Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządowcy chcą miękko spadać ze stołka. Założyli stowarzyszenie, które ma im pomóc znaleźć pracę

31 maja 2016, 10:17
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Poznań
Poznań/Shutterstock
Pozbawieni stanowisk lokalni włodarze powołali do życia stowarzyszenie. Jego celem jest pomoc w poszukiwaniu zajęcia ich kolegom, którzy wcześniej czy później stracą mandat.

Wygląda na to, że samorządowcy – widząc zapowiedzi PiS dotyczące ograniczenia liczby kadencji lokalnych włodarzy – postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zapewnić sobie miękkie lądowanie poza polityką. Jak dowiedział się DGP, już 11 czerwca w Poznaniu odbędzie się pierwszy zjazd nowo powstałego Stowarzyszenia Byłych Wójtów, Burmistrzów i Prezydentów Miast. Inicjatorami jego powstania są m.in. były burmistrz Oleśnicy Jan Bronś, były burmistrz Gołdapi Marek Miros i były prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

Z materiałów opisujących cel i zadania stowarzyszenia wynika, że oprócz ogólnych kwestii, takich jak czy , byli samorządowcy będą się zajmować oraz . Krótko mówiąc, pomogą szukać pracy tym, którzy zostali pozbawieni stanowiska, często po wielu latach sprawowania funkcji.

Na brak zgłoszeń stowarzyszenie raczej nie będzie narzekać. Opierając się na danych wyborczych z poprzednich kadencji, szacuje się, że nawet co trzeci wójt, burmistrz i prezydent miasta co cztery lata traci stanowisko. Co więcej, im dłużej dany włodarz piastuje urząd, tym większe ryzyko, że wkrótce będzie musiał ustąpić. Jak wyliczył były burmistrz Gołdapi Marek Miros, w ostatnich wyborach samorządowych na drugą kadencję wybrano 67 proc. wójtów, burmistrzów i prezydentów. Jeśli chodzi o trzykadencyjnych włodarzy, było ich 44,5 proc., a czterokadencyjnych – już tylko 28,5 proc.

W rozmowie z nami Marek Miros ostrożnie komentuje przyszłą działalność nowo powstałego stowarzyszenia. – – mówi i dodaje, że element poszukiwania pracy będzie docelowo równie ważny, co szkolenia i wpływanie na prawodawstwo. – – zapowiada.

Jako główne problemy po przegranych wyborach założyciele stowarzyszenia wskazują m.in. , czy . Do tego dochodzą sztywne regulacje prawne – przepisy ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne nakładają na lokalnych włodarzy ograniczenie w postaci roku zakazu podejmowania pracy w przedsiębiorstwach, wobec których podejmowali rozstrzygnięcia administracyjne (nie dotyczy to tylko decyzji w sprawie ustalenia wymiaru podatków i opłat lokalnych, z wyjątkiem tych o ulgach i zwolnieniach).

Chodzi też o rządowe plany, które zakładają ustawowe ograniczenie liczby kadencji sprawowanych przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Docelowo mają to być maksymalnie dwa pięcioletnie okresy sprawowania przez nich władzy. To oznaczałoby, że samorządowiec traciłby z automatu stanowisko niezależnie od tego, jak dużym poparciem cieszył się wśród lokalnej społeczności.

Zdaniem Filipa Pazderskiego z Instytutu Spraw Publicznych pomysł na działalność byłych samorządowców jest równie ciekawy, co ryzykowny. – – komentuje ekspert.

Trzeba jednocześnie przyznać, że niektórzy samorządowcy, nawet po utracie stanowiska, radzą sobie nie najgorzej. Zakładają własną działalność gospodarczą, wracają do swojego wyuczonego fachu czy trafiają do miejskich spółek. Np. w ubiegłym roku obecny prezydent Gniezna Tomasz Budasz powołał swojego poprzednika Jacka Kowalskiego na stanowisko prezesa tamtejszego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. – przekonywał w wydanym oświadczeniu.

Jeśli chodzi o poprawienie swojej sytuacji finansowej – tak w trakcie kadencji, jak i po niej – coraz bardziej aktywni są także czynni samorządowcy. Jak niedawno informowaliśmy, lokalne władze namawiają rząd do uwolnienia wynagrodzeń w gminach. Część samorządowych postulatów dotyczy możliwości podwyższenia wynagrodzeń włodarzom oraz wypłacania nagród i premii uznaniowych. Pojawiają się też pomysły przyznawania odpraw dla osób zatrudnionych w ramach stosunku pracy z wyboru (np. wójt), po zakończeniu kadencji. Ich wysokość byłaby uzależniona od czasu pełnienia funkcji. Częściowy sukces został już osiągnięty: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podjęło prace nad zmianą rozporządzenia dotyczącego wynagradzania pracowników samorządowych zatrudnionych na podstawie umowy o pracę.

170 wójtów jest na stanowisku po raz szósty z rzędu. Sześciokadencyjnych burmistrzów jest 27

44 proc. taki odsetek wójtów, burmistrzów i prezydentów miast wybrano w ostatnich wyborach samorządowych na trzecią kadencję

12 365,22 zł taki jest maksymalny poziom wynagrodzenia prezydenta miasta wynikający z art. 37 ust. 3 ustawy o pracownikach samorządowych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj