Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybuch kamienicy w Katowicach w wyniku celowego uszkodzenia instalacji

6 czerwca 2016, 17:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Usuwanie gruzu po zawalonej kamienicy przy ul. Chopina w centrum Katowic
Usuwanie gruzu po zawalonej kamienicy przy ul. Chopina w centrum Katowic/PAP Archiwalny
Przyczyną wybuchu w katowickiej kamienicy w październiku 2014 r. było rozkręcenie instalacji gazowej - wynika z opinii biegłych z zakresu pożarnictwa, która dotarła do prokuratury. W katastrofie zginęło małżeństwo dziennikarzy oraz ich synek, a później także sam sprawca tragedii.

Gaz w kamienicy w ścisłym centrum Katowic wybuchł 23 października nad ranem. Eksplozja zniszczyła budynek, w którym były 24 osoby. Zginęli Brygida Frosztęga-Kmiecik, która była reportażystką TVP, Dariusz Kmiecik - reporter Faktów TVN oraz ich 2-letni syn Remigiusz. Pięć innych osób trafiło do szpitali.

Akcja była bardzo trudna - poszukiwania rodziny Kmiecików trwały kilkanaście godzin. Strażacy znaleźli ich ciała pod stropami i ścianami, które w czasie katastrofy złożyły się jak domek z kart.

Nieoficjalna informacja, że przyczyną wybuchu było najprawdopodobniej celowe działanie człowieka - jednego z mieszkańców - pojawiła się na krótko po tragedii. Potwierdza to opinia biegłych, która właśnie trafiła do katowickiej prokuratury.

- powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.

Przypomniała, że taką wersję prokuratorzy zakładali od samego początku – podczas oględzin zniszczonej kamienicy zastali rozkręcone rurki. Opinia nie daje odpowiedzi na pytanie, co zainicjowało sam wybuch.

Mężczyzna, w którego mieszkaniu została rozkręcona instalacja gazowa, zmarł kilka tygodni później w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Nigdy nie udało się go przesłuchać, nie pozwalał na to stan jego zdrowia.

- zaznaczyła prok. Zawada-Dybek.

Według podawanych po katastrofie informacji, sprawca wybuchu miał problemy finansowe, zalegał z płatnościami. Miał być wkrótce eksmitowany.

Choć - jak mówią prokuratorzy – opinia biegłych podsumowuje śledztwo, wciąż nie ma decyzji kończącej to postępowanie. Wcześniej trzeba przesłuchać jeszcze kilka osób i wykonać inne czynności. Zawada-Dybek przypomniała, że pokrzywdzonymi w tym postępowaniu są nie tylko bliscy zmarłych dziennikarzy, ale też wszyscy lokatorzy, którzy zostali poszkodowani.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj