W całym kraju co najmniej kilkaset tysięcy osób zostało pozbawionych prądu.
W piątek do godziny 24 strażacy mieli ponad 11.630 zgłoszeń. Najgorsza sytuacja była na Mazowszu - 3209 zgłoszeń, w woj. śląskim - 1417 i warmińsko-mazurskim - 1214.
- wyjaśnił rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak.
Wiatr uszkodził też dachy na 766 budynkach, w tym na 484 mieszkalnych. - - dodał Frątczak. Tylko na Mazowszu wichury uszkodziły lub zerwały dachy na 166 budynkach mieszkalnych.
Nasze akcje polegały przede wszystkim na usuwaniu tysięcy powalonych drzew które tarasowały ulice, chodniki, uszkadzały zaparkowane samochody. Zabezpieczaliśmy też uszkodzone dachy, reklamy, bilbordy. W sumie w akcjach w całym kraju wzięło udział ponad 48,6 tys. strażaków z PSP i OSP - poinformował Frątczak.
W wyniku nawałnic zginęły w sumie cztery osoby, a 28 zostało rannych, w tym pięciu strażaków. Najwięcej rannych było na Śląsku - sześciu - i na Mazowszu - cztery osoby.
- zaznaczył Frątczak.
Z kolei Rządowe Centrum Bezpieczeństwa jeszcze w piątek informowało, że z powodu nawałnic, które przeszły nad Polską bez prądu jest ponad 370 tys. osób. Najwięcej w woj. mazowieckim, podlaskim, warmińsko-mazurskim i wielkopolskim.
Strażacy apelują, by podczas nawałnic zachować ostrożność i zdrowy rozsądek.
- przypomniał Frątczak.