Pracę w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego zaczęła w 2007 roku. W 2015 r. oficer została została oddelegowana do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO, pozostając przy tym funkcjonariuszem SKW. Na przełomie jesieni i zimy wciąż jednak kontynuowała operację uwięzionego na Białorusi kapitana wojska polskiego. Poza tym oficer brała udział w dwóch misjach w Afganistanie, za które była nagradzana przez polski rząd i przez sojuszników. Po tych misjach zajęła .
Jak podaje tvn24.pl, o operacji uwolnienia polskiego oficera wiedzieli m.in prezydent Andrzej Duda i minister-koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Mieli oni zaakceptować plan wymiany więzionego żołnierza na skazanego w Polsce Białorusina.
Sprawa zaczęła się jednak jeszcze za poprzedniego rządu. W maju 2015 roku Białorusini skazali kapitana 18. Pułku Rozpoznawczego w Białymstoku na 7 lat więzienia za szpiegostwo. Oficer w ramach Dokumentu Wiedeńskiego brał udział w wizytacjach jednostek wojskowych m.in. na terenie Rosji i Ukrainy.
Uwolnieniem żołnierza zajęła się SKW, pracowała nad tym m.in. pani oficer. Tvn24.pl podaje, że rząd utworzył specjalną grupę.
- pisze tvn24.pl.
Ostatecznie polski oficer miał zostać wymieniony na skazanego w Polsce Białorusina, który szpiegował na rzecz swojego kraju.
- czytamy na tvn24.pl.
Wtedy też, z niejasnych przyczyn
Odcięta od informacji rodzina żołnierza zaalarmowała m.in. osoby, które znali: Marka Biernackiego i panią oficer. Ta ostatnia, mimo że pracowała już w CEK NATO, spotkała się z rodziną kapitana. Potem zaczęła zbierać informację o tym, co się z nim dzieje. Poprosiła o pomoc m.in. polskiego konsula w Grodnie.
- czytamy na stronie tvn24.pl.
- napisał Piotr Bączek, szef SKW.
Według tvn24.pl główny zarzut dotyczył spotkań z rodziną i konsulem z Grodna.
- czytamy w decyzji o degradacji pani oficer, do której dotarł portal tvn24.pl
- odpowiada z kolei gen. Pytel, były szef SKW i przełożony oficer w CEK NATO.
. - dodaje Marek Biernacki, który ma nadzieję, że degradacja zostanie cofnięta.
- mówi w rozmowie z tvn24.pl obrońca pani oficer, Antoni Kania-Sieniawski.
- dodaje adwokat.
Z odwołania ws. degradacji wynika, że Antoni Kania-Sieniawski chce przesłuchania w sprawie pani oficer prezydenta Andrzeja Dudy i Mariusza Kamińskiego. Sprawa najprawdopodobniej trafi do sądu.
Polski oficer z Białegostoku wrócił do kraju w połowie lutego 2016 roku.