Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa nie chciał dać śledczym IPN swoich próbek pisma. Prokuratorzy znaleźli jednak wyjście

26 listopada 2016, 19:27
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa/Shutterstock
Biegli z IPN mieli poważny problem z próbkami pisma Lecha Wałęsy. Były prezydent nie chciał bowiem współpracować z ekspertami. Dlatego też prokuratorzy IPN znaleźli inny sposób na zdobycie materiału porównawczego.

Lech Wałęsa nie zgodził się na przekazanie próbek swojego pisma białostockiemu oddziałowi IPN, który zajmuje się sprawą teczek, odnalezionych w domu generała Czesława Kiszczaka. Dlatego też prokuratorzy Instytutu musieli pojechać do Gdańska, gdzie przyglądali się podpisom byłego prezydenta w księgach kondolencyjnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj