- powiedział Szarek po konferencji w Krakowie dot. publikacji danych załogi SS KL Auschwitz.
We wtorek IPN przedstawi na konferencji prasowej opinię biegłych w sprawie dokumentów teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek".
Opinię "z zakresu badania pisma ręcznego" przygotował Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie. Ekspertyzę teczki TW "Bolek" zlecono w ramach śledztwa prowadzonego przez białostocki pion śledczy IPN w sprawie podejrzenia poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach "Bolka", w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Chodzi o dokumenty, które w ubiegłym roku znaleziono po śmierci gen. Czesława Kiszczaka w jego domu.
Wałęsa o autentyczności podpisu "Bolka": Nie wierzę, żeby bez przymusu grafolog potwierdził to, co jest oczywistą nieprawdą
Prezes IPN pytany przez dziennikarzy o to, czy po ekspertyzie obraz Wałęsy zmieni się, odpowiedział, że kwestia współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa została już opisana w książce przed 10 laty, którą napisali historycy IPN Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk. - podkreślił Szarek.
- podsumował prezes IPN.
Prokuratura IPN w Białymstoku wszczęła śledztwo w lutym ub.r. po pierwszych wypowiedziach Wałęsy o sfałszowaniu akt z teczki, m.in. pokwitowań odbioru pieniędzy. Po tym jak w kwietniu Wałęsa zanegował autentyczność okazanych mu dokumentów rękopiśmiennych TW "Bolka" z teczki, IPN zlecił ekspertyzy z dziedziny pisma porównawczego. Biegli Instytutu Sehna prowadzili badania z dziedziny pisma porównawczego dotyczące teczek TW "Bolek" od maja 2016 r.
Według sobotniej informacji PAP ze źródeł zbliżonych do Biura Prezesa IPN oraz do Kolegium IPN, opinia w sprawie dokumentów z teczki TW "Bolka" potwierdza współpracę Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa. Według źródeł PAP, tylko co do paru dokumentów zgłoszone są wątpliwości, nie mają jednak one znaczenia dla tej oceny. Źródła PAP nie określiły jakiego okresu dotyczy ta współpraca.
Były prezydent Lech Wałęsa neguje autentyczność dokumentów przejętych przez IPN od wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku; stanowczo też zaprzecza, by kiedykolwiek był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. - powiedział w sobotę PAP były prezydent.