Prof. Andrzej Zybertowicz z Kancelarii Prezydenta uważa, że ekspertyzy nie zamykają sprawy "Bolka". - - powiedział Zybertowicz w programie Polsat News o Radia ZET. Według niego od 2008 r. nie ulega żadnej wątpliwości, że człowiek, który twierdzi, iż nie był "Bolkiem" ma jakiś kłopot z kontaktem z rzeczywistością.
- - wyjaśnił. Według niego "poziom zakłamania jest tak wysoki, że ta sprawa nie będzie rozstrzygnięta dla bardzo wielu osób".
Z diagnozą Zybertowicza zgodził się wiceminister kultury Jarosław Sellin. - - uważa Sellin.
Według niego Lech Wałęsa, jako czołowy polski polityk, "mógł mieć w tyle głowy ten problem, który za nim szedł, czyli jego pamięć, że ma niechlubny i haniebny epizod w swoim życiorysie w latach 70-tych". Zdaniem Sellina to mogło powodować "pewne uzależnienia i uwikłania". Wiceminister dodał, że Wałęsa nie potrafił przeprosić za haniebne rzeczy, które były w jego życiorysie, co jest także jego dramatem osobistym.
Także dla Tomasza Rzymkowskiego (Kukiz'15) od lat oczywiste jest, że Lech Wałęsa to TW "Bolek". - - ocenił poseł.
Natomiast według Marka Sawickiego (PSL) Wałęsa pewnie będzie oceniany przez następne 50 lat, a wnioski z tych ocen będą różne. - - mówił ludowiec.
- dodał. Podkreślił, że nikt nie odbierze Wałęsie tego, co zrobił w latach 80-tych i latach 90-tych, tymczasem prawica próbuje całkowicie zdyskredytować Lecha Wałęsę. - - zaznaczył Sawicki.
Wiceminister ON Bartosz Kownacki (PiS) zgodził się ze zdaniem, że "nikt nie może zabić oceny Lecha Wałęsy poza samym Lechem Wałęsą". Jego zdaniem były prezydent sam robi to od 1992 roku - czasu obalenia rządu Jana Olszewskiego. - argumentował w programie "Kawa na Ławę. -- dodał.
- zauważył Kownacki. - I - dodał.
Zdaniem sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Adama Kwiatkowskiego potwierdzenie współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa nie jest przełomowe dla oceny pierwszego lidera Solidarności. - - powiedział w TVN 24.
W opinii Agnieszki Ścigaj (Kukiz'15) największym rozczarowaniem dotyczącym Wałęsy jest, że "legenda brnie w narrację, która absolutnie nie godzi się człowiekowi honoru, za którego chciałby uchodzić". - " - powiedziała posłanka.
- - dodała.
Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) wyraziła podczas "Śniadania w Radiu ZET" opinię, że kwestiami tak zamierzchłej przeszłości powinni zajmować się historycy, a nie politycy. - - mówiła posłanka.
- - mówiła. Dodała, że patrzy na sprawę także w ludzkim wymiarze. -- dodała.
Z Gasiuk-Pihowicz zgodził się Adam Szłapka (Nowoczesna), który uważa, że polityczne wykorzystywanie teczek Wałęsy to "miecz obosieczny". - - przypomniał. - - dodał.
Jak podkreślił Szłapka, granie teczkami przez Kaczyńskiego jest największym zwycięstwem SB. - - powiedział.
- - pytał.
Stanisław Gawłowski (PO) mówił, że nikt nie ma wątpliwości, iż Lech Wałęsa to wielki Polak i wielki człowiek. - - tłumaczył poseł PO. Według niego to, że dziś PiS-owi potrzebny jest atak na Lecha Wałęsę, nie jest niczym nadzwyczajnym.
- - powiedział Gawłowski. Jego zdaniem PiS bardzo by chciało, by zbudować pomnik Jarosławowi Kaczyńskiemu, a z tego pomnika zdjąć Lecha Wałęsę. -- dodał.
Krzysztof Hetman (PSL) w TVN 24 ocenił, że dzisiaj wyraźnie widać, że historię Polski pisze się teczkami SB. - - argumentował. - - zastanawiał się poseł.
Sławomir Neumann (PO) zapowiedział z kolei, że nawet potwierdzenie agenturalności Wałęsy niczego nie zmieni w relacjach PO-Wałęsa. -- przypomniał.
- - dodał.
Według nieoficjalnych źródeł PAP, opinia dot. teczki TW "Bolek", przygotowana przez Instytut Sehna w Krakowie, potwierdza współpracę Lecha Wałęsy z SB. Oficjalną informację nt. opinii IPN ma przedstawić na konferencji prasowej we wtorek.
Wałęsa, pytany w sobotę o nieoficjalne informacje PAP odparł: .
W niedzielę natomiast mówił dziennikarzom: -