Prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa powiadomiła pracownica gminnego ośrodka pomocy społecznej w jednej z miejscowości na terenie powiatu ostrowskiego. Oskarżony 54-letni mieszkaniec tego powiatu przebywa w areszcie. Nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
Podczas rozprawy sąd ma przesłuchać 12 świadków, wśród nich matkę, wujka i siostrę pokrzywdzonej. Proces jest niejawny. Podejmując taką decyzję sędzia Marek Urbaniak uzasadnił ją dobrem pokrzywdzonej.
Jak mówił PAP prokurator prokuratury rejonowej w Ostrowie Wlkp. Jakub Siegień, oskarżenie dotyczy dopuszczenia się przestępstwa seksualnego przy wykorzystaniu bezbronności małoletniej upośledzonej umysłowo, za co grozi do 8 lat więzienia.
Do przestępstw miało dojść kilkakrotnie w lipcu 2016 r. Zdaniem prokuratora Siegienia oskarżony wykorzystał niepełnosprawność dziewczyny i - jak to ujęto w akcie oskarżenia - "wynikający z jej upośledzenia umysłowego brak zdolności do rozpoznania znaczenia czynu". Dzięki temu miał pięciokrotnie doprowadzić ją do obcowania płciowego oraz poddania się "innej czynności seksualnej".
- dodał rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler. Według prokuratora Siegienia oskarżony "bardzo dobrze znał się z pokrzywdzoną i jej rodziną".
Dziewczyna o sprawie opowiedziała swojej opiekunce społecznej, która natychmiast zawiadomiła prokuraturę. - powiedziała PAP ta kobieta. Zdaniem pracownicy społecznej w rodzinie, w której dorasta dziewczynka nadużywa się alkoholu, a matka wychowuje 15-latkę samotnie. - oświadczyła.
Prokurator Siegień powiedział PAP, że zamierza wnosić o wyrok "kilkuletniego więzienia" dla oskarżonego. Jak mówił, jego winę jednoznacznie potwierdzają złożone w śledztwie zeznania świadków.