Dziennik Gazeta Prawana logo

W Gdańsku ruszył proces 67-letniego onkologa oskarżonego o molestowanie 88 pacjentek

8 sierpnia 2019, 17:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
prawo sędzia sąd
prawo sędzia sąd/Shutterstock
Przed gdańskim sądem rozpoczął się w czwartek proces 67-letniego Marka Ł., chirurga onkologa z Gdańska, którego prokuratura oskarżyła o molestowanie 88 pacjentek. Do przestępstw miało dochodzić podczas badań onkologicznych. Lekarzowi może grozić kara do 12 lat więzienia.

Proces toczy się przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Północ. Ze względu na charakter czynów, których dotyczy postępowanie, sąd wyłączył jego jawność.

Oskarżonym jest 67-letni Marek Ł., chirurg onkolog, któremu prokuratura zarzuciła popełnienie 120 czynów przeciwko wolności seksualnej. Zdaniem śledczych, w dziesięciu przypadkach onkolog miał podstępem dopuścić się gwałtu na kobietach. Pozostałe postawione mu zarzuty dotyczyły doprowadzenia pacjentek podstępem do poddania się innej czynności seksualnej. W jednym przypadku poszkodowaną była dziewczynka mająca mniej niż 15 lat.

W śledztwie chirurg nie przyznał się do molestowania pacjentek. W chwili zatrzymania złożył obszerne wyjaśnienia. Informował, że jego postępowanie wobec pacjentek było elementem badań lekarskich.

W ramach postępowania śledczy pozyskali opinię biegłego, który oceniał sposób, w jaki lekarz badał pacjentki. Ekspert orzekł, że onkolog w swoim postępowaniu wykroczył poza obowiązującą metodologię i standardy.

Przed rozprawą oskarżony nie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Jeden z jego obrońców mec. Andrzej Krysiewicz powiedział mediom, że jego klient konsekwentnie nie przyznaje się do winy.– powiedział obrońca. Dodał, że to prokuratura twierdzi, że doszło do przestępstw i to ona "powinna to udowodnić". – powiedział Krysiewicz, odmawiając bardziej precyzyjnych wyjaśnień ze względu na utajnienie sprawy.

– zapowiedział.

Obrońca został też poproszony o komentarz do opinii eksperta, który orzekł, że onkolog prowadząc badania, wykroczył poza obowiązującą metodologię. – powiedział.

– powiedział odmawiając odpowiedzi na pytanie, czy obrona zleciła własną ekspertyzę dotyczącą metodologii badań onkologicznych.

– powiedział obrońca– powiedział. Pytany o to, czy jego zdaniem mogło dojść do efektu kuli śniegowej: po zgłoszeniu się pierwszej pacjentki, kolejne zaczęły potwierdzać molestowanie, odpowiedział:

Do zarzuconych oskarżonemu czynów miało dojść między 2006 a 2017 rokiem podczas badań, głównie onkologicznych.

Postępowanie w tej sprawie wszczęto w 2014 r., kiedy do organów ścigania zgłosiła się jedna z pacjentek lekarza. Sprawą zajęli się gdańscy policjanci. Ustalili personalia i przesłuchali około 3,7 tysiąca pacjentek. Po tym, jak media poinformowały o zatrzymaniu onkologa (doszło do tego w lutym 2017 r.), niektóre kobiety zgłaszały się też do funkcjonariuszy z własnej woli.

Pokrzywdzone przesłuchiwane były przed sądem w obecności biegłego psychologa. Biegły potwierdził wiarygodność pokrzywdzonych.

Po zatrzymaniu lekarza Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wystąpiła o jego tymczasowe aresztowanie, jednak sąd uznał, że wystarczającym środkiem zapobiegawczym będzie dozór policyjny, poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł i zawieszenie w wykonywaniu zawodu chirurga onkologa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj