Dziennik Gazeta Prawana logo

Były policjant oskarżony o znęcanie się nad Stachowiakiem: Miałem świadomość i pewność, że paralizator to środek bezpieczny

12 lipca 2018, 19:38
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Łukasz R
Łukasz R/PAP
Miałem świadomość i pewność, że paralizator to środek bezpieczny, który oprócz bodźca bólowego nie spowoduje żadnych innych konsekwencji – mówił przed sądem oskarżony były policjant Łukasz R., który użył tego urządzenia wobec Igora Stachowiaka na komisariacie. Przed wrocławskim sądem ruszył w czwartek proces byłych policjantów, którzy zatrzymywali Igora Stachowiaka. 25-latek - wobec którego użyto paralizatora - zmarł w komisariacie.

Przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia-Śródmieścia rozpoczął się w czwartek proces czterech byłych policjantów oskarżonych w sprawie śmierci Igora Stachowiaka o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności. Zatrzymany przez nich Stachowiak zmarł na komisariacie, gdzie m.in. użyto wobec niego paralizatora. Według opinii lekarza, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Sąd rozpoczął proces, chociaż na ławie oskarżonych zasiadł tylko jeden z czterech oskarżonych byłych policjantów Łukasz R. Oprócz niego akt oskarżenia obejmuje też Pawła G., Pawła P. i Adama W. Sąd uznał, że prawidłowo zawiadomieni pozostali oskarżeni nie muszą być obecni na procesie.

Sędzia Krzysztof Korzeniewski postanowił również, że media nie mogą relacjonować zeznań świadków. Chodzi o to, by inni świadkowie, którzy będą zeznawali na następnych rozprawach, nie znali treści złożonych już wyjaśnień. Na tej zasadzie sąd odczytał w czwartek zeznania świadka - ojca Igora Stachowiaka.

Łukasz R. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, a następnie składał kilkugodzinne wyjaśnienia.

Najpierw przed ponad dwie godziny opowiadał o wydarzeniach z 15 maja 2016 r., gdy zatrzymano Stachowiaka. Potem odczytano jego wyjaśnienia złożone w śledztwie. Oskarżony zdecydował się też odpowiadać na pytania sądu, prokuratora i swojego obrońcy. Nie chciał odpowiadać na pytania pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, którym jest rodzina zmarłego.

Z relacji oskarżonego wynikało, że Igor Stachowiak przez cały czas policyjnej interwencji – zarówno na wrocławskim Rynku, jak i już w komisariacie – był wobec funkcjonariuszy bardzo agresywny, wielokrotnie ich kopał, uderzał, szarpał. Miał odmawiać podporządkowania się poleceniom, dlatego m.in. już na Rynku policjanci próbowali użyć wobec niego paralizatora. Funkcjonariusze mieli ponoć problemy z obezwładnieniem zatrzymanego.

R. powiedział, że policjanci mieli informację, iż Stachowiak jest poszukiwany i miał przy sobie telefon komórkowy, który pochodził z kradzieży.

- - twierdził były policjant.

Jego zdaniem, agresja zatrzymanego na komisariacie wzrosła, "wręcz wpadł on w szał", gdy poinformowano go, że zostanie przeszukany. Wcześniej Stachowiak nie chciał się poddać badaniu na alkomacie, które ostatecznie wykonane pod przymusem nie wykazało zawartości alkoholu w organizmie - dodał oskarżony.

Łukasz R. powiedział, że przeszukania na komisariacie Stare Miasto we Wrocławiu zwykle odbywały się w toalecie, dlatego i w tym przypadku tam je przeprowadzano.

Oskarżony twierdził, że wobec wzrastającej agresji zatrzymanego, który demolował wyposażenie łazienki, postanowił użyć paralizatora, o czym dwu- lub trzykrotnie ostrzegł Stachowiaka.

- - powiedział Łukasz R.

- - dodał oskarżony. Mówił też, że wiedział, iż kamera rejestruje przebieg użycia paralizatora.

Według niego, Igor Stachowiak zaczął się po tym zachowywać spokojniej i podporządkowywać poleceniom. Podczas przeszukania w jego skarpecie policjanci mieli znaleźć "celofan z białym proszkiem, a w bieliźnie – dokładnie w majtkach - czarny telefon".

Oskarżony zeznał, że agresja zatrzymanego powróciła, gdy policjanci próbowali zakuć mu ręce w kajdanki z tyłu, bo dotąd miał je skute z przodu.

- - mówił Łukasz R.

Na komisariat wezwano pogotowie ratunkowe, które przejęło reanimację Stachowiaka. Po jakimś czasie lekarz stwierdził jego zgon.

- - powiedział R.

20 marca b.r. do Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia skierowano akt oskarżenia przeciwko czterem byłym policjantom, którzy w dniu śmierci Stachowiaka pełnili służbę jako funkcjonariusze Komisariatu Policji Wrocław Stare Miasto. Zostali oskarżeni zostali o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności; prokuratura stwierdziła jednak, że "wyczerpująco zebrany w toku śledztwa materiał dowodowy nie daje podstaw do skierowania aktu oskarżenia w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora S.".

W toku śledztwa przesłuchano kilkudziesięciu świadków, powołano biegłych lekarzy medycyny sądowej, biegłych z zakresu fonoskopii, biologii, toksykologii, genetyki, informatyki, daktyloskopii oraz z dziedziny taktyki i techniki interwencji. Zabezpieczono także dokumenty oraz nagrania z monitoringu i telefonów komórkowych. Na potrzeby śledztwa przeprowadzono również eksperyment procesowy.

Przyczyny śmierci

Według biegłych do śmierci I. Stachowiaka - na komisariacie we Wrocławiu - doprowadziła prawdopodobnie niewydolność krążeniowo-oddechowa związana z zażyciem amfetaminy i środków psychoaktywnych: .

Obecność substancji psychotropowych w ciele Stachowiaka potwierdziły ekspertyzy. - informowała rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik.

Jak poinformowała, pełne opinie biegłych zostały przekazane do sądu wraz z liczącym 31 tomów akt materiałem dowodowym. - dodała prok. Bialik.

Zaznaczyła, że zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego sąd oceni teraz wartość dowodową zebranego materiału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj