Dziennik Gazeta Prawana logo

Tiry z nielegalnie przewożonymi odpadami jak kukułcze jajo. "Pieniędzy nie ma, kary są"

25 września 2018, 07:34
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
ciężarówka tir
ciężarówka tir/Shutterstock
Zatrzymane tiry z nielegalnie przewożonymi odpadami są dla wielu samorządów jak kukułcze jajo. Nowe przepisy każą się nimi zająć, a o dodatkowych funduszach nie ma mowy.

Po fali pożarów składowisk organy ścigania i inspektorzy ochrony środowiska wzmocnili kontrole i coraz częściej zaglądają pod plandeki ciężarówek, które przewożą odpady. Z wymiernym skutkiem. Tylko w zeszłym tygodniu policja z Łodzi przechwyciła cztery ciężarówki wypchane 100 tonami śmieci, które miały zostać zakopane na terenie byłej żwirowni w gminie Warta pod Sieradzem. Jak się dowiedzieliśmy, funkcjonariusze ustalili już firmę, która powinna odpowiadać za te odpady, i zgodnie z procedurami odesłali ciężarówki z powrotem, na koszt właściciela.

Ten przypadek zakończył się pomyślnie dla samorządów. Gorzej, gdy właściciel pozostaje nieuchwytny. Wtedy, zgodnie z nowym art. 24a ust. 5 ustawy o odpadach (Dz.U. z 2018 r. poz. 992 ze zm.), pojazd wraz z odpadami umieszczony musi być na specjalnym parkingu, zorganizowanym i zarządzanym przez samorząd. Transport będzie tam czekać na dalszy rozwój wydarzeń: albo do czasu usunięcia naruszeń szczegółowych wymagań dla transportu określonych w ustawie, albo ustalenia odpowiedzialnego za nie podmiotu.

Szkopuł w tym, że wielu włodarzy nie jest zachwyconych takim obowiązkiem. I wcale nie chcą przyjmować śmierdzących niespodzianek, które przechwyciły służby. Brakuje chętnych, by zarządzać, a także finansować utrzymanie odpowiedniego terenu. Zwłaszcza że ten nie będzie mógł być zwyczajnym wydzierżawionym placem. Konieczne będzie bowiem, by spełniał wszystkie nowe wymogi przewidziane w ustawie o odpadach (m.in. instalowanie monitoringu). To z kolei kosztuje, a pieniędzy na to, ze strony władzy centralnej, nie widać.

Pół roku przepychanek

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o odpadach marszałkowie mają sześć miesięcy, by zaktualizować wojewódzkie plany gospodarowania odpadami (WPGO) i uwzględnić w nich wiele nowych wymagań. Jednym z nich jest wskazanie tymczasowych i docelowych strzeżonych miejsc magazynowania zatrzymanych transportów odpadów.

I tu zaczynają się schody, bo nikt nie chce brać na siebie nowych obowiązków. –– mówi Marcin Gaweł z UM woj. śląskiego.

Dodaje, że w takiej sytuacji wyznaczenie tych miejsc przez marszałka jest wyjątkowo trudne i spotka się ze sprzeciwem starostów. Zwłaszcza gdy zostaną one im niejako narzucone. Zgodnie z przepisami, jeżeli marszałek wskaże tereny parkingów w WPGO, to starosta będzie miał obowiązek utworzyć je w ciągu sześciu miesięcy od uchwalenia planu. – zwraca uwagę Gaweł.

Podobny impas panuje też w innych województwach, m.in. lubuskim, opolskim czy mazowieckim. – mówi Marta Milewska, rzecznik UM woj. mazowieckiego.

Pieniędzy nie ma, kary są

Za nowymi obowiązkami nie poszło wcale jakiekolwiek wsparcie finansowe, ustawodawca nie zapomniał za to o karach za ich niewykonanie. I tak marszałek za niewyznaczenie w WPGO miejsca spełniającego warunki magazynowania odpadów może zapłacić od 10 do 100 tys. zł, podobnie jak starosta, który takiego miejsca nie utworzył (również od 10 do 100 tys. zł rocznie).

– mówi Manfred Grabelus, dyrektor departamentu ochrony środowiska UM woj. opolskiego.

Tymczasem, jak twierdzą nasi rozmówcy, największym problemem może się okazać nie brak porozumienia między samorządowcami, ale zbyt napięte terminy. – – twierdzi Aleksandra Gorzelak-Nieduży z biura prasowego UM woj. podkarpackiego.

Trudności potwierdza też Jerzy Raczyński, wicedyrektor departamentu środowiska UM woj. lubuskiego. – – mówi. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj