Jak podaje rmf24.pl w komendzie policji w podkarpackim Sanoku pojawił się mężczyzna z granatem w ręce. Nie chciał go oddać, dlatego policjanci prowadzili z nim negocjacje.
Skorupę granatu bez zapalnika 30-letni mężczyzna znalazł w drodze na komisariat. Jak informuje rzecznik podkarpackiej policji, przedmiot stanowił bardziej atrapę niż faktyczny ładunek wybuchowy i nie miał prawa zagrozić życiu lub zdrowiu osób znajdujących się w jego pobliżu.
- - wyjaśniła rzeczniczka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM / PAP
Powiązane