Dziennik Gazeta Prawana logo

Holender upozorował swoje własne porwanie, by usprawiedliwić wyjazd... do Polski

28 maja 2019, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
romans zdrada seks mężczyzna
romans zdrada seks mężczyzna/Shutterstock
Policjanci z warszawskiego Mokotowa zatrzymali 43-letniego Holendra, który próbował upozorować swoje porwanie. Zrobił to, by usprawiedliwić przed żoną swój nagły przyjazd do Polski - poinformował asp. szt. Robert Koniuszy rzecznik mokotowskiej komendy.

- - dodał Koniuszy.

43-letni obywatel Holandii postawił na nogi wszystkie polskie służby. W niedzielę rano przyszedł na mokotowską komendę. Stanął przy okienku i powiedział, że został porwany. Mężczyzna relacjonował, że kiedy był w Holandii, do jego volvo miało wsiąść trzech mężczyzn najprawdopodobniej narodowości rosyjskiej lub ukraińskiej, którzy kazali mu jechać przed siebie. Podejrzani mieli przewozić ze sobą torby z narkotykami.

- - powiedział asp. szt. Robert Koniuszy.

Obcokrajowcowi miało udać się uwolnić dopiero w Warszawie, kiedy jego rzekomi porywacze kazali mu się zatrzymać na ul. Radzymińskiej w pobliżu jednego z hoteli. - - relacjonuje asp. szt. Koniuszy.

Jak dodaje sprawa początkowo wyglądała bardzo poważnie, ponieważ mając do czynienia z międzynarodowym uprowadzeniem policjanci rozpoczęli szereg procedur m.in. powiadomili Komendę Głową Policji, ambasadę Holandii, zabezpieczyli samochód, żeby zdjąć odciski palców oraz ślady zapachowe. Na miejsce został również sprowadzony biegły tłumacz języka angielskiego. Policjanci natychmiast skierowali pilne pisma o zabezpieczenie monitoringów ze stacji paliw, na których zatrzymywał się Holender oraz z płatnych bramek na autostradzie. Wspólnie z 43-latkiem objeździli, także wszystkie miejsca w stolicy, które zapamiętał podczas przejeżdżania przez miasto.

Szybko się jednak okazało, że żadnych bandytów nie ma. - - dodał rzecznik mokotowskiej komendy.

Jak przekazał policjant wersja zdarzeń przedstawiona przez Holendra od początku wydała się oficerowi dyżurnemu mało prawdopodobna. Jednak mężczyzna bardzo się upierał, żeby zawiadomić o przestępstwie, które nie miało miejsca. W końcu przyznał się, że wszystko wymyślił.

- - informuje asp. sz. Koniuszy.

Holender stanie teraz przed polskim sądem. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj